wtorek, 6 czerwca 2017

Tortilla z grillowanym serkiem halloumi.

Ser halloumi to cypryjski ser solankowy z mleka owczego i koziego. Doskonale smakuje 
w postaci zgrillowanej, a jeszcze lepiej z dodatkami warzyw. Dzisiaj mam dla was przepis 
na tortillę przygotowaną właśnie z serkiem haloumii.

tortilla z serem halloumi


Składniki:


- opakowanie serka halloumi,
- sałata lodowa,
- pomidor,
- ketchup,
- tortilla


Przygotowanie:


Serek pokroić w plastry, posmarować każdy plaster w obu stron oliwą, po czym zgrillować na
patelni. Sałatę umyć, porwać na drobniejsze kawałki. Pomidora umyć, zdjąć z niego skórkę po
sparzeniu, a następnie pokroić w kostkę. Zgrillowany serek również pokroić na mniejsze 
kawałki, po czym tortillę włożyć do mikrofalówki na pół minuty, ułożyć na niej po trochę 
warzyw i serka, polać ketchupem i zawinąć w kopertkę. Smacznego.

Wg powyższego przepisu została przygotowana tortilla widoczna na zdjęciach. Była bardzo 
smaczna w takim wydaniu, ale można ten przepis oczywiście modyfikować. Jeszcze lepiej 
smakuje z dodatkiem sosu balsamicznego, ale ja akurat nie miałam, więc użyłam ketchupu. 
Dobra jest też z dodatkiem sosu majonezowego, zrobionego z połączenia majonezu z 
ketchupem w równych częściach. 

Ważne:

Sałaty nie kroimy nożem bo może wejść w reakcję ze stalą i zgorzknieje. Jeśli już ktoś 
chciałby użyć noża to ewentulanie ceramicznego. 


Polecam to danie bo jest pyszne, zdrowe i sycące. Przygotowanie nie wymaga dużo czasu, 
a serek halloumi z grilla smakuje wybornie. Można dodać jeszcze inne składniki, np.więcej
warzyw czy ziół. Wszystko zależy od waszej wyobraźni i smaku. Dobrze smakuje też z 
dodatkiem awokado.

Ciekawa jestem czy znaliście wcześniej ser halloumi i w jakiej postaci go jedliście. Może 
macie jakiś inny sprawdzony przepis na potrawę z takim serkiem. Podzielcie się tą wiedzą 
w komentarzach. Ja mam zamiar wypróbować ten serek również w naleśnikach. Może 
smakować równie dobrze. 

kuchnia


To tyle ode mnie na dziś. A jeśli jesteście smakoszami serów i nie widzieliście jeszcze mojego
przepisu na makaron z sosem serowym to polecam. Sos w tym przepisie robiony był z 
dodatkiem 3 serów : cheddara, parmezanu i goudy. 



KreoVita

piątek, 2 czerwca 2017

3 książki paranaukowe - czy warto przeczytać.

Chciałabym dzisiaj przedstawić Wam 3 książki określane jako paranaukowe, które czytałam 
i myślę, że warto o nich wspomnieć. Oferta tego typu książek na rynku jest bardzo szeroka 
i człowiek często jest zdezorientowany, nie wie co wybrać. Ja najczęściej kieruję się opisami, 
ale one nie zawsze oddają prawdę bo wiadomo, że aby książkę sprzedać trzeba ją należycie 
zaprezentować. Dlatego też warto czasem poczytać opinie innych czytelników. Ponieważ 
od lat interesuję się numerologią, dwie pierwsze książki, które Wam przedstawię będą 
związane z liczbami. 

książki paranaukowe


Petra Neumayer, Uzdrawianie poprzez liczby, Wyd. Studio Astropsychologii, Białystok 2013


Zupełnie nowe spojrzenie na świat liczb, a właściwie stara wiedza z nowym podejściem. 
Autorka wychodzi o wiele dalej poza klasyczną numerologię. Opierając się na odkryciach 
fizyki kwantowej opracowała własną metodę samoleczenia z wykorzystaniem liczb. System 
ten ma za zadanie przywracać równowagę energetyczną w organiźmie,a tym samym zdrowie. 

Książka składa się z 3 części: 
1. O jawnym i ukrytym sensie liczb
2. Różne systemy uzdrawiania wykorzystujące drgania liczb
3. Możliwości praktycznego zastosowania ciągów liczbowych

Oprócz tego na końcu książki znajduje się kilka kart do ćwiczeń.

książka


Moja opinia:

Pozycja ciekawa dla osób lubiących matematykę, numerologię i liczby. Niektóre z pokazanych
przez autorkę sposobów mnie zaciekawiły. Nie wiem jednak na ile są one skuteczne
w przywracaniu zdrowia bo nie sprawdzałam tego jeszcze na sobie. Po książkę sięgnęłam 
raczej z ciekawości niż potrzeby. Polecam ją jednak wszystkim, którzy wierzą, że liczby mają 
znaczenie w ich życiu. Kto wie, może po tej książce zmienicie swoje nastawienie do 
matematyki na lepsze, a do tego odniesiecie jakieś korzyści zdrowotne. Ja z pewnością 
pewnego dnia wypróbuję tę wiedzę w praktyce. 


Louise L. Hay. Kolory i liczby, Wyd. Medium 

Jak podaje autorka jest to osobisty przewodnik po pozytywnych wibracjach w codziennym 
życiu. Wibracji takich dostarczają liczby i kolory. Są więc przydatne w ulepszaniu życia. 
Autorka przekonuje, że ubiór w odpowiednim kolorze może wpłynąć znacząco na przebieg
dnia. Podobnie jest z liczbami, które mają wpływ na nasze życie poprzez swoje subtelne 
wibracje. Pozycja dla osób zainteresowanych numerologią, jak również zafascynowanych 
osobą samej terapeutki. 

książka


Moja opinia:

Znalazłam w tej książeczce kilka ciekawych rzeczy, ale prawdę mówiąc spodziewałam się 
po tej pozycji czegoś więcej. Jest dosyć uboga w treść. Liczy zaledwie 95 stron, z czego 
12 stron zawiera kalendarz do samodzielnego wpisywania, a z pozostałych 83 stron duża 
część to ilustracje, które miały zapewne na celu uatrakcyjnić wydanie, ale jakoś mnie nie 
przekonują. Będzie to natomiast znakomita pozycja dla fanów Louise, którzy zbierają i 
pochłaniają wszystko to, co autorka wydaje.


Louise L. Hay, Cuda zdarzają się co dzień, wyd. Medium


Kolejna pozycja tej autorki, tym razem nie z dziedziny numerologii, ale uwiarygodniająca 
jakby opisywane przez terapeutkę metody uzdrawiania życia w różnych jego aspektach. Jest 
to bowiem pozycja, którą właściwie napisali jej czytelnicy z całego świata. Książka zawiera 
relacje, listy osób, którym Louise pomogła. Są to często niesamowite opowieści wychodzenia
z najróżniejszych opresji, zarówno zdrowotnych, jak i życiowych, a wszystko dzięki 
ćwiczeniom i metodom, o których przeczytali w jej wcześniejszych książkach.

książka


Moja opinia:

Mimo, że podchodzę z dystansem do niektórych przykładów, przeczytałam tę książkę 
z dużym zainteresowaniem. Muszę przyznać, że dodaje motywacji do zmian i wiary w 
ich powodzenie. Polecam tę pozycję wszystkim, którzy znają poprzednie książki tej
autorki, szczególnie „Możesz uzdrowić swoje życie” i chcieliby spróbować polecanych 
ćwiczeń, ale do końca nie są przekonani, a także wszystkim sceptykom i krytykom metod 
tej terapeutki. 

To tyle ode mnie na dziś. Znacie te książki? Czytaliście? Co sądzicie? A może macie ochotę 
przeczytać?

KreoVita




wtorek, 30 maja 2017

Wspólne kolorowanie sposobem na relaks i ciekawe rozmowy.

Już dosyć długo nie wstawiałam postów z kolorowankami, chociaż mam kilka nowych 
obrazków pokolorowanych, ale pokażę je Wam innym razem bo dzisiaj chcę Wam pokazać
jak moja córka pięknie koloruje. Kiedyś, jak była malutka, wolała sama rysować i pięknie 
jej to wychodziło. Ludzie, którzy widzieli jej rysunki twierdzili, że ma do tego talent. Potem 
jednak w szkole zraziła się do rysowania i przestała to robić. Teraz od czasu do czasu lubi 
sobie coś pokolorować. Czasem robimy to wspólnie. Wychodzi jej to znacznie lepiej niż mnie.
Zobaczcie sami.



Powyższy obrazek pochodzi z fantastycznej angielskiej książeczki z kolorowankami dla 
dorosłych pt.”My art works”. Autorem obrazków jest Pippa Ellison. Narazie z tej książeczki 
moja córcia pokolorowała tylko ten jeden obrazek bo dostała ją ostatnio. Jest tam jednak 
sporo najróżniejszych rzeczy do kolorowania i żałuję, że sobie też takiej nie zamówiłam. 

Pozostałe obrazki pochodzą z książeczki Johanny Basford „Zaczarowany las”. Część z nich 
może być Wam znana bo pokazywałam już Wam wcześniej te pokolorowane przeze mnie. 
Obie z córką mamy te książeczki bo są naprawdę ciekawe i dopracowane, co bardzo ułatwia
kolorowanie. 








I jak się Wam podobają prace mojej córki? Ja jestem nimi zachwycona i uważam, że są 
znacznie lepsze od moich, dopracowane w szczegółach i fajnie wycieniowane. Mówię jej to,
ale ona za bardzo nie wierzy w swoje siły i uważa, że mnie się podobają bo patrzę na nie 
oczami matki. Dlatego właśnie chciałam Wam pokazać te prace, żeby pojawiły się jakieś 
obiektywne opinie. 

I na koniec jeszcze chcę Was zachęcić do wspólnego kolorowania z dziećmi. Muszę Wam 
powiedzieć, że fajnie jest mieć jakąś wspólną pasję. My czasem siadamy sobie razem i 
kolorujemy, rozmawiając sobie przy tym na różne tematy. Zapewniam Was, że nie jest to 
czas stracony. 

Zbliża się Dzień dziecka. Jeśli nie macie jeszcze prezentu dla swoich pociech, a wiecie, że 
mogłyby to polubić pomyślcie o kolorowankach. Oczywiście jeśli dziecko jest małe to 
kupujmy kolorowanki dostosowane do wieku, żeby się nie zniechęciło. 

To tyle ode mnie na dziś. Jeśli chcecie zobaczyć inne moje posty z kolorowankami to 
znajdziecie je w zakładce kreatywnie

KreoVita

piątek, 26 maja 2017

Wegańskie curry z ryżem.

Dzisiaj mam dla Was przepis na bardzo smaczne i zdrowe danie bez mięsa. Moja córka 
ostatnio zainteresowała się kuchnią orientalną i przyrządziła wspaniałą potrawę z dodatkiem
batatów, ciecierzycy, mleka kokosowego i paru innych ciekawych składników. Już podczas 
gotowania pachniało obłędnie w całym domu, więc skusiłam się żeby spróbować tej potrawy
nawet mimo mojego uczulenia na kokos. Zjadłam odrobinę tylko i bardzo żałuję, że nie mogę
więcej bo bardzo mi smakowało. 


kuchnia

A oto przepis:

Składniki:



- 2 niewielkie bataty, 
- 1 papryka słodka,
- 1 kartonik pasaty,
- puszka ciecierzycy,
- puszka kukurydzy,
- puszka mleka kokosowego, 
- pół łyżeczki słodkiej papryki, 
- łyżeczka curry,
- 1/4 łyżeczki kminu rzymskiego,
- 1/4 łyżeczki mielonych ziaren kolendry,
- 1/4 łyżeczki granulowanego czosnku,
- szczypta gałki muszkatołowej,
- szczypta pieprzu cayenne,
- sól i pieprz do smaku, 
- łyżka oleju do podsmażenia,
- ryż


Przygotowanie:



Bataty obrać i pokroić w kostkę. Podsmażyć na rozgrzanym oleju aż nieco zmiękną. Dodać 
przyprawy i chwilkę podsmażać. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę i zalać pasatą. 
Ciecierzycę odcedzić i przepłukać pod zimną wodą, dodać do sosu. Dodać też kukurydzę. Następnie dodać puszkę mleczka kokosowego. Wymieszać i zostawić na małym ogniu 
mieszając od czasu do czasu. Ugotować ryż. Kiedy ryż będzie gotowy, zdjąć z ognia także 
sos i wyłożyć na talerz. Smacznego.

Sosu wychodzi z tego przepisu całkiem sporo. Wystarczy dla kilku osób lub na kilka posiłków. 
Jeśli lubicie takie wegańskie dania to bardzo polecam bo mimo wielu składników jest to 
szybkie danie i bardzo zdrowe. Oczywiście idealnie byłoby ugotować ciecierzycę zamiast 
korzystać z gotowej z puszki, ale zajęłoby to znacznie więcej czasu. Jeśli więc ktoś nie ma go
za wiele polecam przepis w obecnym wydaniu. Całość przygotowuje się w około pół godziny. 

Jak Wam się spodobał przepis? Wykorzystacie go? A może robiliście już  podobna potrawę? 
Proszę napiszcie o tym w komentarzach, a jeśli mój blog się Wam podoba zaobserwujcie. 

A jeśli ktoś nie zna jeszcze mojego przepisu na wegetariański cheesburger a’la falafel to 
również polecam.

KreoVita

wtorek, 23 maja 2017

Niszczące emocje - uraza.

Istnieją emocje, które szczególnie mocno niszczą nas od środka. Ostatnio pisałam o lęku 
i gniewie, a dzisiaj przyszedł czas na kolejną emocję, która potrafi działać destrukcyjnie 
jeśli jej na to pozwolimy. Tą emocją jest uraza. 


uraza



Uraza to żal do kogoś z jakiegoś powodu. Zdarza się czasem, że taka uraza trwa nawet 
całymi latami, szczególnie jeśli ktoś kogoś bardzo skrzywdził.  Nie zawsze jednak rozmiar
krzywdy, świadczy o długości trwania urazy bo są osoby bardzo skrzywdzone, które szybko
wybaczają, a są takie, które chowają urazę do kogoś latami z powodu drobiazgu. Wszystko 
zależy od człowieka. Niektórzy tak uparcie trwają w tej emocji, że nie słuchają żadnych 
argumentów i odrzucają wszystko co mogłoby tę urazę załagodzić. Nie rozumieją, że ona 
rani nie tego, do kogo ją czujemy, ale ich samych. Ktoś zranił ich w przeszłości, a oni nie 
potrafią o tym zapomnieć, tylko zadają sobie rany na nowo rozpamiętując przeszłość, nie 
potrafiąc odciąć się od tego i wybaczyć. W efekcie szkodzą tylko sobie.


Jaki wpływ na zdrowie może mieć długotrwałe chowanie do kogoś urazy?



Wg medycyny chińskiej taka długotrwała uraza jest bardzo szkodliwa dla serca, a także 
osłabia system immunologiczny i stwarza ryzyko większej podatności na nowotwory. 
Podobnego zdania jest również amerykańska terapeutka Louise L. Hay, która uważa, że 
każda choroba w naszym ciele ma podłoże psychiczne. Twierdzi ona, że taka długotrwała 
uraza może zaowocować pojawieniem się guza nowotworowego. Jako przykład podaje 
swój przypadek. Jeśli chcecie poczytać o tym więcej to polecam książkę: „Możesz uzdrowić
swoje życie”. Znajdziecie tam nie tylko opisany przypadek jej choroby, ale także dużo 
wskazówek jak poradzić sobie z urazą, jak wybaczyć. Szczerze polecam tę książkę.  


Jak wybaczyć i poczuć się wolnym od urazy?



Mam świadomość, że wielu z Was powie, że to trudne i że nawet jeśli drobiazgi łatwo 
wybaczyć to większych krzywd się nie da. Wiem jakie to trudne bo sama też nieraz się 
z tym zmagałam. Udało mi się jednak wybaczyć i to wcale nie małe krzywdy. 
Z doświadczenia wiem, że najtrudniej wybaczyć krzywdy uczynione nie nam samym, 
ale komuś z bliskich. Jednak dopóki tego nie zrobimy, nie uwolnimy się od przeszłości 
nie posuniemy do przodu. 



Co może pomóc?



1 sposób

Po pierwsze może tutaj pomóc empatia. Spróbujmy poczuć się na chwilę osobą, która nas 
skrzywdziła. Spróbujmy spojrzeć na świat jej oczami, zastanowić się nad jej motywami i 
postarajmy się zrozumieć co nią kierowało i z czego mogło to wynikać. Czasem takie 
zastanowienie jest pierwszym krokiem do zrozumienia. A jeśli już zrozumiemy łatwiej 
będzie wybaczyć. To może pomóc szczególnie jeśli ktoś kto nas skrzywdził jest nam bliski
i mamy albo będziemy mieli z nim kontakt. Potem już tylko szczera rozmowa dopełni 
całości procesu i może doprowadzić do zgody.

2 sposób 

Możemy także napisać list do tej osoby, list, którego nigdy nie wyślemy, w którym 
zawrzemy całą naszą złość i cały ból. Jeśli chcemy wybaczyć i odciąć się od tej osoby, 
uwolnić się od niej, lepiej tego listu nie wysyłajmy, żeby nie rozdrapywać wszystkiego 
na nowo. List ma tutaj spełnić raczej funkcję terapeutyczną, uwolnimy swoje emocje i 
pozwolimy im odejść. Dobrze jest potem taki list spalić ze słowami : Uwalniam się od 
bólu przeszłości i od osoby, która ten ból mi zadała. Zwracam jej wolność i zrywam 
wszelkie połączenie energetyczne z tą osobą. Od dzisiaj jestem wolny. O zerwaniu 
energetycznego połączenia możemy wspomnieć jeśli chcemy wybaczyć, ale nie chcemy 
więcej mieć kontaktu z tą osobą. Po takim oczyszczeniu powinno być lepiej. Możecie użyć 
nieco innych słów, każdy wg własnej potrzeby. 

list - rozwiewanie urazy




Jeśli uraza jest zbyt głęboka i nie potrafimy sobie poradzić sami bo zostawiła jakieś 
traumatyczne przeżycia, warto poszukać pomocy u psychologa. Im prędzej, tym lepiej.

To tyle ode mnie na dziś. Jeśli powyższe rady nie pomogą sięgnijcie do książki, którą 
poleciłam wcześniej. Tam są jeszcze inne ćwiczenia, które mogą pomóc. A może Wy macie
jakieś sprawdzone sposoby?

KreoVita

piątek, 19 maja 2017

Oryginalny pomysł na własnoręcznie wykonany prezent z okazji Dnia Matki.

Dzień Matki zbliża się wielkimi krokami i wielu z Was pewnie ma coroczny dylemat co 
podarować ukochanej mamie w tym roku. Mam dla Was świetny pomysł, który nie tylko 
nie zrujnuje waszego budżetu, ale także sprawi mamie wielką radość. Sama jestem mamą
i wiem, że my matki często bywamy bardzo sentymentalne i lubimy rozmawiać o naszych 
dzieciach, wspominać czasy kiedy były małe i jak dorastały. Dlatego też jestem pewna,
że ten wykonany przez ciebie prezent z pewnością ucieszy twoją mamę. 


Podaruj Mamie zrobioną przez Ciebie wyjątkową książkę. 


Podaruj jej własnoręcznie wykonaną księgę, dziennik, pamiętnik, czy jakkolwiek to 
nazwiesz, która będzie zawierała najważniejsze fakty z waszego wspólnego życia, a także
opisywała emocje, które im towarzyszyły. Możesz zacząć od dni sprzed twojego urodzenia
jeszcze, kiedy matka nosiła Cię pod sercem. Może znajdziesz jakieś jej zdjęcia z tego okresu. Możesz wkleić takie zdjęcie ze swoim komentarzem. 


prezent na dzień matki


Jak się zabrać do stworzenia tego wyjątkowego prezentu..


Najlepiej zanim zabierzesz się do pracy wypisz sobie na kartce takie wydarzenia, Mogą to
być fakty, które dotyczyły was obu albo tylko ciebie, ale miały wpływ też na nią i odwrotnie. 
Mogą to być dobre chwile, wspomnienia z wakacji, czy uroczystości rodzinnych, ale też
trudne chwile, w których matka była dla ciebie wsparciem. Mogą to być też trudne chwile 
z jej życia i twoje uczucia z tym związane. Czasami bowiem nie okazujemy tych uczuć tak, 
jak byśmy chcieli albo nie zdajemy sobie z nich sprawy w danym momencie. W takiej
książce będziesz mieć jeszcze jedną możliwość aby je okazać. 

Jak już wypiszesz wszystkie takie wydarzenia, zastanów się jak je opisać i skomentować. 

Poszukaj zdjęć adekwatnych do tego okresu, którymi możesz upiększyć swoja księgę.
Jeśli nie dysponujesz zdjęciami, możesz coś narysować...inwencja należy do Ciebie. 

Do stworzenia takiej księgi możesz wykorzystać kartki równej wielkości połączone
wstążeczką,do których dołożysz zrobione przez siebie okładki, albo jeśli nie czujesz się
na siłach by to zrobić, możesz wykorzystać kupiony w sklepie zeszyt z ładną okładką. 
Możesz też samodzielnie ją ozdobić wykorzystyjąc techniki scrapbookingu lub decoupagu.
Najlepiej jeśli wszystkie wydarzenia opiszesz w niej w porządku chronologicznym, od 
czasów najwcześniejszych do chwili obecnej. Na końcu możesz zamieścić piękne życzenia
na dalsze lata.

prezent na dzień matki


Myślę, że taki prezent ucieszy każdą mamę. A więc do dzieła!

KreoVita

wtorek, 16 maja 2017

Niszczące emocje - jak sobie radzić z gniewem.

Emocje towarzyszą każdemu. Któż z nas nie zna uczucia lęku, o którym pisałam ostatnio, 
złości, gniewu, żalu czy urazy. Nie bylibyśmy ludźmi gdybyśmy nic nie odczuwali. 
Problem pojawia się wtedy gdy emocje biorą górę, gdy nie potrafimy nad nimi zapanować.
Ideałem jest równowaga emocjonalna. To ona gwarantuje dużą odporność na stres i 
zrównoważone życie. Gdy tej stabilności brakuje i pozwalamy emocjom przejąć kontrolę 
nad sobą i swoim życiem, następuje totalne rozregulowanie nie tylko psychiki, ale i całego
organizmu. 

gniew


Które z emocji mają najbardziej niszczące działanie i jak sobie z nimi radzić? 



Złość i gniew


Złość może prowadzić do gniewu, a nawet furii, jeśli tłumimy ją w sobie lub podsycamy. 
Odbija się to na naszym organiźmie, a szczególnie na wątrobie. Znacie pewnie takie
powiedzenie, że „kogoś żółć zalała ze złości”. Okazuje się, że jest w tym sporo prawdy 
bo kiedy wybuchamy gniewem nasza wątroba zaczyna gorzej pracować. Nie muszę chyba
nikogo przekonywać, że wszelkie decyzje podjęte pod wpływem gniewu będą tymi, 
których potem będziemy żałować. Podobnie jest ze słowami wypowiadanymi w gniewie. 

Jak radzić sobie z gniewem?


➥ Pierwszą zasadę pewnie dobrze znacie - kiedy ogarnie Cię złość, zanim cokolwiek 
powiesz, policz do dziesięciu. Czasem trzeba trochę więcej czasu.

➥ Jeśli odczuwacie silną złość dobrze jest zrobić pewne ćwiczenie, które ją nieco złagodzi. 

Ćwiczenie

Zamknij oczy i wyobraź sobie, że otacza Cię szarość. Nie ma wokół Ciebie nic tylko szary 
nieprzejrzysty kolor. Może to być również szara mgła. Szarość jest barwą neutralną 
i powinna złagodzić zapalczywe myśli. 
Potem możesz stopniowo tę szarość usuwać i wyobrażać sobie morze. Zwróć uwagę jakie 
ono jest. Jeśli jest wzburzone, znaczy, że gniew cały czas nad Tobą panuje. Spróbuj 
uspokoić morze, wyobraź sobie, że jest piękna pogoda, spokój, fale zniknęły, a tafla morza 
jest jednostajna i czysta jak lustro. 

jak radzić sobie z gniewem




➥ Jeśli nadal po wykonaniu tego ćwiczenia czujesz złość, oznacza to, że nagromadziło jej 
się tak dużo, że najlepiej będzie ją po prostu z siebie wyrzucić. Możesz to zrobić na dwa 
sposoby:

       1. Jeśli jesteś w jakimś ustronnym miejscu albo odpowiednio wygłuszonym możesz 
uwolnić swoją złość krzykiem. Pamiętaj jednak, że nie jest to dobra metoda, jeśli wokół są 
ludzie, którzy mogą usłyszeć ten krzyk i odebrać jako wzywanie pomocy lub zakłócanie ich 
spokoju.. 

       2. Drugi sposób to bicie w poduszki. Jeśli macie w domu trzepaczkę lub coś 
podobnego i poduszkę, którą możecie spisać na straty to warto w ten sposób wyzwolić się 
ze złości. 

I na koniec jeszcze jedna uwaga dotycząca złości i gniewu. Jeśli nawet wasz gniew ma 
uzasadnione podłoże i jest naturalną reakcją, pamiętajcie by starać się jak najszybciej go 
pozbyć bo ten gniew nie zrani osoby przeciwko której go kierujecie, ale Was samych. 

Jak radzić sobie z cudzym gniewem?


Zdarza się czasem, że to nie my odczuwamy gniew, ale jest on wymierzony przeciw nam. 
Salomon twierdził, że tylko łagodność uśmierza zapalczywość, natomiast słowa, które 
ranią, pobudzają do gniewu. Pamiętajcie o tym.


Ode mnie tyle na dziś. Mam nadzieję, że moje rady się Wam przydadzą. A może macie 
swoje sposoby na rozładowanie złości?

Wkrótce napiszę więcej także o innych emocjach, a jeśli nie czytaliście jeszcze mojego 
posta o tym jak radzić sobie z lękiem to zapraszam do posta pt. Nie taki diabeł straszny...


KreoVita