piątek, 30 grudnia 2016

Mapa marzeń - jak ją zrobić i po co.

Nowy Rok zbliża się wielkimi krokami i na blogach bardzo często pojawiają się posty 
o postanowieniach noworocznych. Ja chciałabym zaproponować Wam coś innego - 
wykonanie mapy marzeń. Można ją zrobić oprócz spisania postanowień albo zamiast nich
bo to właśnie od marzeń wszystko się zaczyna. Postanowienia czasami udaje nam się 
zrealizować, ale często nic z tego nie wychodzi, a mapa marzeń będzie działała na naszą 
podświadomość i może przynieść dużo korzyści, jeśli zawiesimy ją w widocznym miejscu
i będziemy często na nią spoglądać. Nasze marzenia i plany oglądane codziennie kodują 
się w naszej podświadomości i są też swoistym zamówieniem, które składamy do 
wszechświata. 


mapa marzeń


Jak zrobić mapę marzeń?


Mapa taka najczęściej wykonywana jest techniką kolażu. Można ją zrobić w komputerze
i potem wydrukować albo bezpośrednio na kartce wykleić różnymi wycinkami. Jak się do
tego zabrać?

Kartkę dzielimy na 9 kwadratów i w każdym wpisujemy obszar życia, któremu dany 
kwadrat ma odpowiadać. Przykład poniżej.

jak zrobić mapę marzeń


Następnie do każdego kwadratu szukamy obrazów. Mogą to być wycinki z gazet, zdjęcia,
narysowane symbole, które będą przedstawiały nasze marzenia i które będą działały 
pozytywnie na nasze emocje, wywołają uśmiech na twarzy i sprawią, że zaczniemy 
marzyć i planować. 


 Co można przykładowo wklejać w poszczególne pola mapy?


Bogactwo - pieniądze, dom, samochód, złota rybka, wszystkie rzeczy, które chcialibyśmy
mieć.

Sława - nagrody, dyplomy, wysokie górskie szczyty itp.

Miłość i związki - zdjęcia zakochanych, obrączki, połączone serduszka, dwa gołąbki, 
dwa aniołki itd.

Rodzina - zdjęcia uśmiechniętej zadowolonej rodziny, drzewo genealogiczne, herb 
rodzinny, kominek z palącym się ogniem itp.

Ja - może to być nasze zdjęcie albo zdjęcie, które bardzo lubimy czy obraz osoby, do której
chcemy być podobni.

Twórczość - przedmioty obrazujące nasze hobby, pasje itp.

Kariera - wyraźna prosta droga, fontanna, dyplomy, certyfikaty, klucz

Rozwój - symbole wiedzy duchowej, książki, zdjęcia sowy itp.

Przyjaciele i podróże - zdjęcia konkretnych osób nam przyjaznych, zwierzęta domowe, 
mapy, zdjęcia miejsc, które chcemy odwiedzić itd.

Poniżej zdjęcie takiej przykładowej mapy marzeń wykonanej przeze mnie online -  dla
przykładu. 

mapa marzeń zrobiona online


Ta mapa jest dosyć uboga, ale wierzę, że wasze marzenia podpowiedzą Wam coś 
specjalnego i niepowtarzalnego, co codziennie potem będzie Wam o tym marzeniach 
przypominać, aż w końcu doprowadzi do spełnienia, przynajmniej tych niektórych. 

Warto taką mapę zrobić chociażby po to by sobie uświadomić i określić własne marzenia
bo często są one tylko niejasno sprecyzowane. To pierwszy krok do tego by potem o 
marzeniach pomyśleć inaczej niż zazwyczaj, by potraktować je jako cele do osiągnięcia, 
a naszej podświadomości pozwolić uruchomić strategię do ich realizacji. 

To tyle na dzisiaj ode mnie, a ponieważ następny post będzie dopiero po Nowym Roku, 
życzę Wam spełnienia tych wszystkich marzeń, które w takiej mapie umieścicie. 


Happy New Year


Proszę o komentarze i obserwację tych, którym się mój blog podoba. Odwiedzam wszystkich blogerów, którzy zostawiają komentarze:)

KreoVita

wtorek, 27 grudnia 2016

Jak minęły święta.

Witajcie kochani po świętach. Rozleniwiłam się nieco i prawdę mówiąc nie chciało mi się dzisiaj pisać jakiegoś poważniejszego posta bo zakładam, że i Wy nie bardzo macie jeszcze ochotę na czytanie takich postów. Dzisiaj więc będzie coś luźnego jeszcze na temat świąt, które chciałabym zatrzymać na dłużej. Ciekawa jestem jak Wam minęły święta? Mam nadzieję, że były ciepłe i magiczne.

Nie pokazałam Wam mojej choinki wcześniej bo kupiłam ją i ubierałam dopiero dzień przed Wigilią, a właściwie w tym roku moja córcia ją załatwiła. W poprzednich latach, odkąd mój mąż nie żyje, zawsze sąsiad pomagał nam przynieść choinkę do domu. W tym roku jednak pracował poza Gdynią i musiałyśmy radzić sobie same. Przerażało mnie to trochę, ale moja córcia pogadała ze sprzedawcą i przywiózł nam choinkę do domu i to zupełnie za darmo, tzn. nie policzył nic ani za transport, ani za wniesienie. Okazało się też, że moja córcia wybrała prześliczne drzewko, gęste i proporcjonalne, chociaż to nie żadna jodła kaukaska tylko zwykły świerk, a pachnie wspaniale. Mam nadzieję, że postoi przez cały styczeń. A wygląda tak:

święta

I jak się Wam podoba moja choinka? Zwrócie uwagę w lewym dolnym rogu podpisałam zdjęcie wypróbowując wspaniały prezent, który dostałam pod choinkę  - tablet graficzny One firmy Wacom. Narazie jeszcze uczę się nim posługiwać bo to wcale nie takie łatwe wbrew pozorom. Piszesz na czarnym ekranie, ale nie widzisz tego tam, tylko na ekranie komputera i trzeba wprawy nabrać żeby skoordynować ruchy piórka. Mam nadzieję, że z czasem będę nie tylko podpisywać zdjęcia, ale może uda mi się zrobić coś więcej. W każdym razie czeka mnie wspaniała kreatywna zabawa:) Oto ten tablet i w komplecie piórko, którym się po nim pisze lub rysuje. Jest fajny bo działa z każdym programem graficznym.

prezent

Dostałam więcej fajnych prezentów, ale nie sposób pokazać wszystkiego. Zrobiłam więc zdjęcia jeszcze tych, które już teraz mi się przydały bo pogoda fatalna za oknem, zimno, deszczowo, dzisiaj w Gdyni nawet burza była, no i wiatr szaleje za oknem. Ale jak widzicie jestem do zimy przygotowana. Dostałam super ciepłe skarpety, które w środku mają nawet futerko i są przemiłe w dotyku, a do tego jakby wciąż było mi zimno to jeszcze termofor w sweterku:) 

prezenty

Tak przyodziana dzisiaj siedziałam sobie w ciepełku i czytalam książkę, którą również dostałam pod choinkę. Dopiero 42 strony do tej pory przeczytałam, ale zapowiada się ciekawie i dobrze się czyta. Oto ona:
prezent

Miały być jeszcze 2 książki: "Jeździec miedziany" Pauliny Simons i nowa kolorowanka "Magiczna dżungla" Johanny Basford, ale niestety nie dotarły do tej pory, a właściwie wygląda na to, że zaginęły w drodze bo córka zamówiła je do paczkomatów i kiedy dotarły do Gdyni, dostała kod do odbioru i do tej pory wszystko było ok. Wpisała kod, skrzynka paczkomatu się otworzyła i była pusta niestety. Nie wiemy co stało się z paczką. Reklamacja została złożona już jakiś czas temu, ale jak do tej pory bez rezultatu. Wciąż mam nadzieję, że paczka się znajdzie, ale kiedy nie wiadomo. 

To tyle ode mnie na dziś. Napiszcie jak Wam minęły święta. 

KreoVita



piątek, 23 grudnia 2016

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

Boże Narodzenie


Kochani!

W związku z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia
 chciałabym złożyć wszystkim czytelnikom mojego bloga najserdeczniejsze życzenia. 
Oby te święta przyniosły Wam wszelkie błogosławieństwa,
 każdemu wedle potrzeby i życzenia. 
Niech obdarzą Was zdrowiem i miłością, ciepłem rodzinnego grona,
 a tym, którzy mają trudniejszy okres w życiu niech przyniosą wiarę i nadzieję.  
                               

Dziękuję Wam wszystkim za to, że często mnie odwiedzacie, 
komentujecie moje posty i dzięki temu dajecie mi ogromną motywację do tego 
aby pisać dalej. 
To wiele dla mnie znaczy:)

KreoVita


radosne święta

wtorek, 20 grudnia 2016

Przygotowania do świąt - dekoracje.

Obiecałam Wam w poprzednim poście, że pokażę Wam parę pomysłów na świąteczne 
dekoracje. Nie będzie to jeszcze choinka bo ubieram ją zawsze dopiero dzień przed Wigilią
z tego względu, że zawsze mam świeżą aby pięknie pachniała. Stojak mam na wodę więc 
stoi zawsze długo. Moja córcia u siebie w pokoju ma mniejszą sztuczną, ale tradycyjnie też
dopiero przed samymi świętami ją dekoruje.

Świąteczna wioska


dekoracje świąteczne


Dzisiaj pokażę Wam natomiast małą świąteczną wioskę, którą uwielbiam bo kocham małe 
domki, a jeśli jeszcze są oświetlone to mają dodatkowy urok. Dostałam ją w prezencie i 
cieszę się nią jak dziecko. Jako śnieg użyłam gotowego podkładu, ale żeby teren nie był 
zupełnie płaski musiałam trochę pod ten podkład podłożyć, a dokładnie jakieś białe ciuszki,
co dało efekt małych pagórków :) Zdjęcia pochodzą z ubiegłego roku bo w tym jeszcze jej
nie wyjęłam, zrobię to wkrótce. Niestety zdjęcia nie są najlepszej jakości bo robione były
innym aparatem niż teraz, ale mam nadzieję, że co nieco na nich dojrzycie.

dekoracje świąteczne


Świąteczny świecznik 

Kolejnym elementem dekoracyjnym, który chcę Wam zaproponować jest świecznik 
zrobiony z kieliszka. Można użyć też innych rzeczy np. pucharka do lodów lub innego 
szklanego naczynia. Nie muszę chyba pisać jak to zrobić bo wszystko dobrze widać na 
zdjęciach. Jest to też dobra opcja dla osób, które nie mają odpowiednich do świecy 
świeczników. Można takie świeczniki wykorzystać do dekoracji wigilijnego stołu,
szczególnie wtedy, jeśli mamy jednokolorowy obrus. 
Ciekawa jestem jak się Wam ten pomysł podoba. 

dekoracje świąteczne
Świecznik zrobiony z lampki do wina.


dekoracje na Boże Narodzenie
Świecznik zrobiony z szampanki.


dekoracja świąteczna
Świecznik zrobiony z pucharka do lodów.


Na następny post zapraszam dzień przed Wigilią, czyli w piątek, ale ponieważ wtedy będę
miała wyjątkowo dużo roboty jeszcze, post będzie krótki, tylko ze świątecznymi życzeniami
dla Was.

Dzisiaj jak zwykle proszę Was o komentarze bo bardzo ciekawa jestem jak Wam się 
spodobała moja wioska, no i te świeczniki. Jeśli się Wam podoba mój blog to proszę
także o obserwację. 

KreoVita

piątek, 16 grudnia 2016

Przedświąteczny Liebster Blog Award.

nominacja LBA


Jako że ponownie zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Madzię, autorkę 
fajnego bloga Kwadrans dla Ciebie, postanowiłam nie czekać na „po świętach” tylko 
odpowiedzieć na pytania jeszcze przed świętami bo i niektóre pytania świąt dotyczą. 
Madzi serdecznie dziękuję, że doceniła mój blog, a wszystkich zapraszam do poczytania 
trochę o mnie jeśli macie ochotę. Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście lubię takie posty czytać
bo zawsze więcej dowiaduję się o osobie, która jest autorem bloga i kiedy potem czytam 
treści, które zamieszcza, jest mi w jakiś sposób bliższa. Przejdźmy jednak do pytań, które 
dostałam od Madzi i na które wcale nie tak łatwo pewnie będzie mi odpowiedzieć. 
W natłoku przedświątecznych spraw nie mam za dużo czasu na przemyślenia, więc 
odpowiedzi będą spontaniczne, to co akurat mi do głowy przyjdzie.

1. Co motywuje Cię do blogowania? 

Nie będę chyba oryginalna mówiąc, że najbardziej wasze przyjazne komentarze i rosnąca
liczba odwiedzin, czyli wszystko to, co utwierdza mnie w przekonaniu, że chcecie czytać
moje posty :)

2. Do czego masz słabość? 

Pytanie dosyć szerokie bo nie ma chyba jednej takiej rzeczy, ale kilka, a może i kilkanaście
by się znalazło gdybym tak dłużej pomyślała. Ale dziś powiem Wam o 3. 
Po pierwsze mam słabość do oglądania skoków narciarskich, które uwielbiam i jestem w 
stanie pogonić wszystkich, którzy wydzwaniają do mnie podczas transmisji w tv.  
Po drugie mam fioła na punkcie małych domków i jak widzę w sklepach nieraz chętnie 
kupiłabym wszystkie, gdyby moja córcia mi nie przypominała, że to nie są rzeczy, których
można mieć w domu dużą ilość. Nie kupuję więc, chyba że widzę jakiś szczególnie 
wyjątkowy. No ale to taki sam bzik jak u kobiet, które kolekcjonują buty czy lakiery do 
paznokci i mają ich setki nie wiadomo po co:)
No i po trzecie rozczulają mnie zawsze wszelkie pieski i kotki, nawet na zdjęciach. 
Widząc więc takie zdjęcia np. w google+ po prostu muszę dać plusik;)

plusik dla pieska i kotka






















3. Jakie państwo/miasto chciałabyś najbardziej odwiedzić? (Można podać kilka) 

Fascynuje mnie Norwegia, w której nigdy nie byłam, ale znam z książek i mam nadzieję, 
że pewnego dnia pojadę. Jest więcej takich miejsc, ale czekają jeszcze inne pytania więc 
nie będę już wymieniać.

4. Jak opisałabyś się w kilku słowach.  

Bardzo trudne pytanie - nie jestem w stanie się zaszufladkować i określić kilkoma słowami
bo byłoby to dalekie od prawdy. 

5. Twoja ulubiona paletka cieni do powiek?

Nie mam ulubionej.

6. Z czym Ci się kojarzą święta Bożego Narodzenia?

Z miłością, dobrem i ciepłem ludzkich serc, z cudownymi wspomnieniami z dzieciństwa
i wspaniałą atmosferą stworzoną przez moich rodziców, zapachami wigilijnego barszczu
z uszkami i wieloma innymi tworzącymi niepowtarzalny klimat, padającym śniegiem lub
skrzypiącym pod butami w drodze na Pasterkę, dużą świeżą choinką pod sam sufit, no i 
także z prezentami, takimi od serca oraz z najpiękniejszymi polskimi kolędami. 

7. Czego się boisz?  

Staram się odsuwać od siebie wszelkie lęki bo nic dobrego nie przynoszą, a potrafią 
skutecznie zatruć życie. Nie zawsze się to udaje, ale pracuję nad tym. 

8. Znienawidzony kosmetyk to...

Nie mam takiego bo jak mi coś nie pasuje to albo nie kupuję albo jak raz coś kupiłam i mi
się nie sprawdziło to wywaliłam i nie kupiłam ponownie. Ogólnie nie używam zbyt wielkiej
ilości kosmetyków bo uważam, że w nadmiarze bardziej szkodzą skórze niż pomagają. 

9. Codzienny rytuał, coś co być musi (np. poranna kawa)?

Jak najbardziej poranna kawa :)

10. Ulubione perfumy.  

Mam takie, które kocham po prostu. Są to perfumy rzadko w tej chwili u nas dostępne 
Ralpha Laurena i nazywają się Lauren. Kiedyś zrobię posta o perfumach i Wam pokażę :)

11. Blog, który odwiedzasz najchętniej to... 

Trudno wskazać ten jedyny bo takich blogów jest więcej i to z różnych dziedzin.

To tyle o mnie na dzisiaj. Teraz powinna być kolej na moje pytania do Was i nominację
 kolejnych blogów. Zdążyłam się już jednak zorientować, że nie wszyscy takie zabawy 
lubią, a inni odpowiadali już na pytania więcej niż raz więc najlepiej będzie jeśli nie będę
wskazywać konkretnych blogów, ale zapraszam oczywiście do zabawy wszystkich 
chętnych i jeśli ktoś uzna, że ma ochotę na coś takiego, może czuć się nominowany. 
Ostatnio na blogu u Agnieszki Wieczorek widziałam inną wersję tej zabawy, zamiast 
pytań i odpowiedzi na nie, trzeba było napisać 10 faktów o sobie. Bardzo mi się to 
spodobało i proponuję, żeby osoby, które będą chciały wziąć udział w zabawie, zamiast
odpowiadać na moje pytania, napisały w kilku punktach coś o sobie. 

Przedświąteczny LBA


To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję że, mimo że post był długi nie czujecie się zbytnio 
znudzeni. Już teraz zapraszam na wtorkowy post z dekoracjami. 
Jak zawsze proszę o komentarze i obserwację bloga, jeśli się Wam podoba. 

A jeśli kogoś interesują moje odpowiedzi na inne pytania, które dostałam przy poprzedniej
nominacji do Liebster Blog Award to zapraszam tutaj.


KreoVita

wtorek, 13 grudnia 2016

Kruche serowe ciasteczka.

Dzisiaj mam dla Was propozycję kulinarną, a mianowicie ciasteczka z serkiem Philadelphia,
które można bardzo szybko przygotować i udekorować by cieszyły oko i wprowadzały 
świąteczny nastrój. Szczególnie zadowolone z tego będą dzieci, jeśli pozwolimy im wykazać
się inwencją i kreatywnością w ozdabianiu takich ciasteczek. 

kruche serowe ciasteczka



Składniki:


- 160 g mąki,
- 1/4 łyżeczki soli,
- 1/4 łyżeczki cynamonu,
- 100 g masła,
- 45 g serka Philadelphia, 
- 1 żółtko, 
- 100 g cukru,
- wanilia
- lukier do dekoracji

Przygotowanie:


Masło i serek wyjąć z lodówki i kiedy będą w temperaturze pokojowej razem wymieszać, aż
powstanie jednolita masa. Dodać cukier i miksować przez chwilę, następnie dodać żółtko i 
ponownie chwilę miksować. W drugiej miseczce przygotować suche składniki, czyli mąkę 
z solą i cynamonem i dobrze wymieszać ze sobą. Dodawać do mokrych składników po 1-2 
łyżki mieszanki suchych składników i miksować aż zużyje się całą mieszankę. Z powstałego
ciasta uformować ciasteczka i piec w nagrzanym do 175 stopni piekarniku około 10 min. 
Czas zależy od piekarnika. Sprawdzać trzeba i kiedy ciasteczka będą lekko złociste znaczy 
to, że są gotowe. 

Kiedy ciasteczka wystygną można przystąpić do dekorowania. U nas dekorowała je moja 
córka używając pisaków cukrowych dr Oetkera. 

pisaki dr Oetkera


Pisaki przed użyciem dobrze jest włożyć na chwilę do gorącej wody żeby lukier łatwiej
się rozprowadzał. Mnie bardzo spodobały się świąteczne motywy, które stworzyła na 
ciastkach. A Wam jak się podobają?

Jeśli nie czytaliście jeszcze mojego posta z przepisem na wyśmienite ciasto bez pieczenia
Banoffee to znajdziecie je tutaj

Ciekawa jestem jak u Was z przygotowaniami do świąt. Wszystko już gotowe? Pieczecie
coś sami czy wolicie kupować ciasta gotowe? 

W następnych postach pokażę Wam pomysły związane z dekoracjami. Nie zapomnijcie 
więc zaobserwować mojego bloga, jeśli się Wam podoba, żebyście mogli łatwiej dotrzeć 
do moich postów i żebym ja mogła poznać Wasze blogi. 

Dzisiaj zamiast zwykłego podpisu będzie podpis ciasteczkowy, który moja córcia również
dla mnie zrobiła :)

podpis ciasteczkowy KreoVita

piątek, 9 grudnia 2016

Przygotowania do świąt - zakupy online.

Święta Bożego Narodzenia już niedługo, a co się z tym wiąże oprócz radosnego 
oczekiwania, dużo więcej pracy. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem jeszcze daleko w polu ze 
wszystkim, ciągle na etapie porządków i generalnego sprzątania, jak co roku o tej porze 
zresztą. Dekorowaniem domu zajmuję się zawsze na ostatnią chwilę, żeby wszystko było
 świeżutkie i nie zdążyło się znudzić. Nie mogłabym ubierać choinki dwa tygodnie przed 
świętami bo potem nie miałaby już takiego uroku, tym bardziej, że zawsze mam świeżą. 
Lubię natomiast wszelkie dekoracje na mieście czy w sklepach już wcześniej bo to 
wprowadza mnie w odpowiedni nastrój. Nie lubię jednak tłumów w sklepach i bardzo
mi na rękę, że niektóre zakupy mogę zrobić online. 

świąteczne zakupy online




Zakupy online w Tesco.


Dokładnie w Mikołajki zamówiłam dostawę z Tesco, po raz pierwszy bo do tej pory
zamawiałam najczęściej z innych sklepów. I wyobraźcie sobie jaka miła niespodzianka mnie
spotkała. Oprócz dostawcy z zakupami, przyszedł do mnie św. Mikołaj z prezentami:) 

Czekałam na to całe swoje dotychczasowe życie bo chociaż prezenty zostawiał, nigdy nie 
udało mi się go zobaczyć, aż do wczoraj:) To chyba po tym poście o Górze św. Mikołaja
uznał, że zasłużyłam na prezent. Wczorajszy Mikołaj bardzo różnił się wyglądem od tych 
w czerwonych strojach, które można czasem w marketach spotkać, czy zobaczyć w tv. 
Wyglądał bardziej jak prawdziwy biskup bo jego strój był bardzo bogaty, a krój czapki 
przypominał prawdziwego św. Mikołaja. 

Dostałam prezenty: płytkę z góralskimi kolędami (ciekawe skąd wiedział, że kocham góry),
a do tego mikołaja z czekolady, nie jakiegoś byle jakiego za parę zł., ale z dobrej jakości
czekolady i o niebanalnym wyglądzie. No, muszę Wam powiedzieć, że dziecko się we mnie 
wtedy odezwało i poczułam radość jak w dzieciństwie:)  


mikołaj i płyta


Cieszę się, że Tesco tak podchodzi do klientów bo z pewnością będę takie zakupy robić 
nich częściej, mimo że nie jest idealne w tym względzie bo spośród rzeczy, które 
zamówiłam, 2 nie było i zdarzyło się kilka zamienników. Mogłam je zaakceptować lub nie,
ale lepiej by było żeby zadzwonili, tak jak to robią np. w sklepie Piotr i Paweł żeby zapytać
co dać w zamian produktu, którego akurat nie ma. No, ale Mikołaj zrekompensował 
wszystko i nie narzekam:) Jeśli planujecie zrobić online jakieś świąteczne zakupy to 
polecam Tesco, ale pamiętajcie, że trzeba zrobić przedpłatę albo zapłacić kartą dostawcy 
bo nie przyjmują gotówki, co poniekąd rozumiem, ale jest to czasem pewne utrudnienie 
dla niektórych osób. 

O innych przygotowaniach będę pisać wkrótce i pokażę Wam kilka dekoracyjnych czy
kulinarnych pomysłów, a na dzisiaj to tyle ode mnie. 

Napiszcie proszę w komentarzach czy robicie spożywcze zakupy online i jakie macie 
związane z nimi doświadczenia. 

A tych, którzy jeszcze nie czytali mojego posta o takich zakupach, w których porównuję 
ceny w kilku internetowych sklepach i piszę o plusach i minusach, zapraszam tutaj.

Nie zapomnijcie zaobserwować bloga, jeśli się Wam podoba:)

KreoVita

wtorek, 6 grudnia 2016

Tajemnicza góra i cuda św. Mikołaja w Gdyni.

Park wieczorem - Gdynia
Gdynia - Park Kiloński.


Jakiś czas temu pisałam Wam, że jestem z Gdyni i że będę o niej czasem pisać. A że mamy
dzisiaj dzień św. Mikołaja to dobra okazja żeby opowiedzieć Wam o tym, co wspólnego ma
św. Mikołaj z Gdynią. Mimo że Gdynia to młode miasto, jest tutaj bardzo tajemnicza góra 
zwana potocznie Świętą Górą, a oficjalnie Górą św. Mikołaja, która ma bardzo ciekawą 
liczącą odległych wieków historię. Jeszcze w czasach pogańskich owa góra była miejscem
kultu, a potem w czasach chrześcijańskich już, zasłynęła z objawień św. Mikołaja. 

Święta Góra w Gdyni
Góra św. Mikołaja w Gdyni.


Góra znajduje się w dzielnicy Chylonia przy ulicy Morskiej, nieopodal parku, który widać na
pierwszym zdjęciu. Pamiętam, że jako dziecko razem z przyjaciółmi często tam chodziliśmy 
bawiąc się w podchody, a zimą nawet jeździło się na sankach, tyle że z tyłu góry, a nie od 
strony ulicy, bo byłoby to zbyt niebezpieczne. Krążyły jednak o tej górze różne legendy i 
nikt z nas nie wybierał się tak sam bo chociaż nikt nie wiedział nic dokładnie, mawiano,
że tam straszy. Rzeczywiście, szczególnie latem góra sprawia wrażenie bardzo tajemniczej,
bujnie porośnięta lasem i zasobna nawet w grzyby. Wtedy jednak, gdy byłam dzieckiem nie
znałam jednak całej historii tej góry. A jest bardzo ciekawa, właśnie ze względu na to, że jak
podaje wiele przekazów, upodobał sobie tę górę św. Mikołaj. Gdybyśmy wtedy jako dzieci 
o tym wiedzieli pewnie zostawiałoby się tam albo zakopywało listy do św. Mikołaja. 

W 1770 r. ówczesny sołtys Chyloni postawił na szczycie góry kapliczkę z figurą św. Mikołaja,
którą wiązano z licznymi cudami. Woda ze znajdującego się tam wtedy źródełka uważana
była za cudowną i skutecznie leczyła, szczególnie ślepotę. Kiedy jednak pewien chłop użył 
tej wody do leczenia bydła, woda straciła cenne właściwości. Za to do dzisiaj miejsce to ma
silne dobroczynne pole elektromagnetyczne.  

Wśród odnalezionych na górze pamiątek z odległych czasów jest medalik św. Benedykta,
tzw. „Postrach demonów”, który przekazano na ręce prezydenta Gdyni. Ma on chronić 
miasto przed złymi duchami. 

Gdynia - park wieczorem
Park Kiloński wieczorem.


O górze można napisać znacznie więcej, ale nie chcę Was zanudzić. Jeśli jednak będziecie 
kiedyś w Gdyni to warto się tam wybrać. W latach 90-tych postawiono tam na nowo 
kapliczki i ławeczki dla pielgrzymów. Jest to też dobry punkt widokowy. Ze szczytu 
zobaczycie między innymi park, który znajduje się naprzeciw góry po drugiej stronie ulicy.

kaczki w Parku Kilońskim.
Rzeka Chylonka i kaczki w Parku Kilońskim. 


Idąc parkiem dotrzecie do kościoła św. Mikołaja, który też warto zobaczyć. Zbudowano go
w 1887 roku, a potem w latach 80-tych XX wieku rozbudowano. Jednak to stara część
kościoła z pięknym ołtarzem, który teraz stanowi boczny ołtarz, robi największe wrażenie. 
Na zdjęciach obie części różnią się kolorem, więc łatwo dostrzeżecie, która część została
dobudowana. 

Gdynia-Chylonia
Kościół św. Mikołaja w Gdyni.


Zdjęcia były robione jak już wieczór zapadał, więc nie oddają w pełni uroku tego miejsca. 
Poza tym sama góra teraz sprawia wrażenie ogołoconej i nieciekawej, ale wierzcie mi, 
latem kiedy wszystko się zazieleni wygląda nie tylko bardziej okazale, ale i tajemniczo. 
Pamiętajcie o tym by ją odwiedzić, jeśli będziecie w tych stronach. 

To tyle na dzisiaj ode mnie. Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć Gdyni odsyłam do innego 
Was proszę o komentarze i obserwację, jeśli się Wam blog podoba. Napiszcie czy
byliście kiedykolwiek w Gdyni? Jak się Wam podobała?

KreoVita