piątek, 20 października 2017

Czekoladowe ciastko z mikrofalówki.

Dziś mam dla Was przepis na błyskawiczne ciastko z mikrofalówki. Jest bardzo smaczne 
zrobicie je w kilka minut. Doskonale sprawdza się gdy najdzie człowieka ochota na coś 
słodkiego, a także gdy mamy niespodziewanego gościa. Jest bardzo proste w przygotowaniu. 

błyskawiczny deser



Składniki:


- 3 łyżki mąki,
- 3 łyżki brązowego cukru,
- 3 łyżki kakao,
- 3 łyżki oleju, 
- 3 łyżki wody,
- szczypta soli,
- szczypta cynamonu


Przygotowanie:


Do dużej filiżanki wsypać suche składniki, czyli mąkę, cukier, kakao, sól i cynamon, dokładnie
wymieszać. Dodać wodę, olej i ponownie wymieszać. Po wymieszaniu ciasto powinno być 
gładkie i niezbyt gęste. W razie potrzeby dodać odrobinę wody i wymieszać ponownie. Włożyć
do mikrofalówki o mocy 700 W na 2 min. Następnie wyjąć, można posypać cukrem pudrem, 
dołożyć na wierzch konfitury czy jakieś owoce. 
Ja nałożyłam konfiturę truskawkową i posypałam lekko cukrem pudrem. 
Smacznego:)

Ciasto jest bardzo dobre zarówno na ciepło, jak i na zimno. 

Wypróbujecie przepis? A może macie już jakieś doświadczenia z takimi błyskawicznymi 
ciastami z mikrofalówki? 

Wiem, że czasem można kupić takie gotowe ciastka w proszku w sklepach. Dostępne są 
w saszetkach. Kiedyś nawet skusiłam się i kupiłam bo mnie córcia namówiła, ale niestety 
po zrobieniu nie dało się go zjeść i wylądowało w koszu. 

To ciastko natomiast ma prawdziwie czekoladowy smak i mam nadzieję, że będzie Wam 
smakowało. Oczywiście możecie pokusić się o różne inne dodatki, które jeszcze uatrakcyjnią 
przepis. Inwencja zależy od Was. 

kuchnia


Jeśli chcielibyście wypróbować także inny mój przepis na mini pizzę z mikrofalówki, która 
również smakuje wyśmienicie to szczerze polecam.

Osoby, którym podoba się mój blog proszę o obserwację i pozostawienie śladu w postaci 
komentarza. Nie musicie zostawiać linka do Waszych blogów, bo znajdę Was po nicku. 
To tyle ode mnie na dziś. Zachęcam do wypróbowania tego błyskawicznego deseru i życzę 
smacznego.



KreoVita

wtorek, 17 października 2017

Kolorem ulecz jesienną chandrę.

kolory jesieni


Jak wiecie uwielbiam kolorowanki i od czasu do czasu relaksuję się kolorując. Ostatnio nie 
miałam na to wiele czasu, ale dopadło mnie przeziębienie i musiałam spędzić parę dni 
w łóżku, co zaowocowało nowymi pokolorowanymi obrazkami. Przyjemnie się kolorowało,
jako, że moja córcia użyczyła mi swojej książeczki, gdzie są fantastyczne obrazki. 
Jest to angielska kolorowanka dla dorosłych pt. „My art works”. Autorem obrazków jest 
Pippa Ellison. Te 3 obrazki w dzisiejszym poście pochodzą właśnie z tek książeczki. 

kolorowanki dla dorosłych


Kolorując jakoś intuicyjnie starałam się używać barw jesieni. Nie wiem czy jest to efekt tego,
że z okna mam widok na jesienny las, który już przybiera całą paletę ciepłych barw, czy 
potrzeba ogrzania organizmu przy przeziębieniu. Nasunęła mi się jednak pewna refleksja na 
ten temat. Nigdy wcześniej tak o tym nie myślałam, a teraz widzę, że jesienią, kiedy robi się 
coraz zimniej, sama natura daje nam do zrozumienia, że czas by dogrzać organizm. 
Temperatura za oknem spada, ale natura daje nam całą gamę ciepłych barw by rozgrzewały 
duszę. Te wszystkie jesienne barwy - odcienie czerwieni, pomarańczu, żółci, brązu to kolory 
ciepłe, dodające energii, antydepresyjne. Warto więc jesienią takimi kolorami się otaczać. 
Nie każdy ma widok na piękny jesienny las, ale dobrze jest mieć takie ciepłe kolory w zasięgu
wzroku, szczególnie jeśli wnętrza naszego mieszkania są w kolorach neutralnych lub zimnych.
Kolory jesieni uchronią nas przed jesienną chandrą, dodadzą otuchy, ogrzeją, poprawią 
nastrój. Jeśli brakuje Wam w otoczeniu takich kolorów to zachęcam do kolorowania. 
Spędzicie miło czas, dodacie sobie energii, a jednocześnie zrelaksujecie się. 

sposób na jesienną chandrę


To tyle ode mnie na dziś. Ciekawa jestem czy lubicie jesienne kolory i otaczacie się nimi 
w chłodne dni? A co z kolorowankami? Koloruje ktoś?
A moje dzisiejsze obrazki jak się Wam podobają? 


kolorowanki


Jeśli chcecie zobaczyć inne moje kolorowanki to znajdziecie je wszystkie w zakładce 


KreoVita

piątek, 13 października 2017

Jak nie marnować jedzenia.

Do napisania tego posta zainspirowała mnie zasłyszana niedawno wiadomość o tym, jak 
wiele ton jedzenia co roku marnujemy. Polska zajmuje wysokie miejsce w marnowaniu 
żywności. Rocznie marnujemy około 9 mln ton, z czego 2 mln ton w gospodarstwach 
domowych. Te dane są zatrważające. 

wykorzystanie resztek pieczywa


Moim zdaniem istnieją trzy przyczyny tego zjawiska. Po pierwsze stanowczo za dużo 
kupujemy. Po drugie kupujemy często żywność, której nie znamy bo kusi nas wygląd czy 
reklama, a potem okazuje się, że produkt jest niezjadliwy. Niestety w ostatnim czasie bardzo
dużo jest takiej wątpliwej jakości żywności, która w ogóle nie powinna znaleźć się w 
sprzedaży. Niestety do tej sprzedaży trafia, ktoś na tym zarabia, a my zamiast zjeść, 
wyrzucamy. Zastanawiałam się co można zrobić by temu przeciwdziałać. Nie mamy wpływu
na normy i akty prawne, które taką kiepską żywność dopuszczają, ale możemy sami 
zdecydować czy chcemy nadal brać w tym udział. Pamiętajcie - popyt reguluje podaż. 
Wystarczy przestać kupować śmieciową żywność. Ta żywność się zmarnuje, ale może 
następnym razem producent zaoferuje nam coś lepszego. 
No i trzecia przyczyna to niewłaściwe przechowywanie, przez co żywność szybko się psuje.


Jak nie marnować żywności w domu


- Dobrze jest zrobić sobie jadłospis na cały tydzień. To nam pozwoli oszacować ile i jakich 
produktów potrzebujemy w danym tygodniu. 

- Na podstawie jadłospisu należy zrobić listę zakupów. To nam pomoże uniknąć bezmyślnych
 zakupów. 

- Kupując trzeba koniecznie sprawdzać terminy ważności. 

- W lodówce czy szafce układać produkty wg terminu ważności - z tyłu te z dłuższym 
terminem, z przodu te z krótszym. 

- Produkty, które mogą się szybko zepsuć lepiej zamrozić, o ile nie zużyjemy ich od razu.
Można też niektóre produkty ususzyć, zakisić, czy poddać obróbce termicznej, co wydłuży 
ich termin przydatności do spożycia. 

- Można wykorzystywać resztki jedzenia, które nam zostają do przyrządzenia innych potraw, 
czy dodatków. 


Przykłady wykorzystania resztek żywności.


Z doświadczenia wiem, że produktem, który marnuje się najczęściej jest pieczywo. Wysycha, 
wydaje nam się już nieświeże, czerstwe i wolimy kupić świeżutkie. Pamiętajmy jednak, że 
nawet jeśli do kanapek kupimy świeży chleb, ten starszy możemy wykorzystać przygotowując
bułkę tartą czy grzanki, które będą świetnym dodatkiem do zupy. Można też odświeżyć 
pieczywo w piekarniku. Pamiętam też z dzieciństwa jak smakuje smażony chleb. Teraz też 
czasem go robię. 

wykorzystanie resztek



Ugotowane ziemniaki, które zostaną nam z obiadu możemy wykorzystać jako bazę do 
kopytek na drugi dzień lub placków. W moim starszym poście znajdziecie przykład 

Poza tym warto raz w tygodniu przejrzeć dokładnie lodówkę i wykorzystać resztki wędlin 
czy warzyw do sałatek lub domowej pizzy. 

Możliwości jest dużo. Czasem wystarczy odrobina wyobraźni i na bazie resztek z lodówki 
możemy stworzyć wspaniałe danie. Ciekawa jestem czy macie jakieś swoje sposoby na 
wykorzystywanie resztek i zapobieganie marnowaniu jedzenia. Podzielcie się proszę tą 
wiedzą w komentarzach. 

kuchnia


Prezent do wydruku.


Na zakończenie mam dla Was mały prezent do wydruku - plan do sporządzenia tygodniowego jadłospisu. Wystarczy, że zapiszecie poniższe zdjęcia jako jpg i możecie wydrukować. Plan jest w dwóch wersjach kolorystycznych, jeden kolorowy, drugi w sepii. Bierzcie to, co się Wam bardziej podoba. 

planer zakupów

zakupy



KreoVita

wtorek, 10 października 2017

Naleśniki ze szpinakiem i serem feta.

Dziś mam dla Was prosty przepis na pyszne naleśniki ze szpinakiem i serem feta. To jeden 
z moich ulubionych sposobów na podanie naleśników. Można użyć szpinak świeży lub 
mrożony. Ja użyłam mrożonego. Danie nadaje się na każdy posiłek, zarówno na śniadanie, 
obiad, jak i kolację. 

kuchnia



Składniki na ciasto:

- mleko,
- woda gazowana,
- jajko,
- mąka,
- szczypta soli,
- oliwa lub olej

Składniki na farsz:

- opakowanie szpinaku,
- opakowanie sera feta,
- ząbek czosnku, 
- oliwa,
- sól i pieprz,
- szczypta cukru

Przygotowanie ciasta

Wszystkie składniki połączyć i dobrze zmiksować, tak żeby powstała lejąca konsystencja. 
Nie podałam proporcji bo w zależności od tego ile chcemy mieć tych naleśników wygląda 
to różnie. Jeśli dodamy np. szklankę mleka i pół szklanki wody, mąkę potem dosypujemy 
stopniowo i patrzymy jaka jest konsystencja ciasta. Ciasto nie może być za gęste, ale też nie 
wodniste. Musi jednak dobrze się lać. Do samego ciasta dodajemy tylko odrobinę oliwy, 
około pół łyżeczki po to by naleśniki nie przywierały do patelni. Odrobinę oliwy dajemy na 
patelnię, wlewamy małą chochelkę ciasta na rozgrzany tłuszcz i dokładnie rozprowadzamy 
po całej patelni tak aby powstał naleśnik. Chwilę smażymy z obu stron.

Przygotowanie farszu

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, wrzucamy na nią drobno pokrojony ząbek czosnku, 
chwilę podsmażamy, po czym dodajemy uprzednio rozmrożony i odsączony z wody szpinak. 
Podsmażamy kilka minut cały czas mieszając. Doprawiamy solą i pieprzem i szczyptą cukru
dla przełamania smaku. Pamiętajmy by za dużo nie solić bo feta, którą potem dodamy będzie
słona. Fetę kroimy w kosteczkę i dodajemy do gotowego farszu. Rozprowadzamy farsz na 
każdym naleśniku i zwijamy w rulon albo składamy w trójkąt. 

Uwaga

Takie gotowe już naleśniki można jeszcze zapiec delikatnie w piekarniku albo podać bez 
zapiekania. Smakują równie dobrze. 

przepis kulinarny


Mam nadzieję, że przypadł Wam do gustu mój przepis. Wykorzystacie? A może macie swój 
własny przepis na takie naleśniki? 

A jeśli ktoś nie przepada za szpinakiem i woli takie danie w słodkiej wersji polecam moje 

To tyle ode mnie na dziś. Jeśli podoba się Wam mój blog proszę o obserwację:)


KreoVita



poniedziałek, 2 października 2017

Ulubieńcy września.

ulubieńcy miesiąca


Wrzesień minął mi błyskawicznie. Miałam mało wolnego czasu, ale mimo to znalazłam go 
trochę na relaks przy muzyce, książce i filmie, a także na wędrówki po Waszych blogach. 
Oto co relaksowało mnie we wrześniu.
.

Muzyka


Jako, że wciąż jeszcze oglądam "Wspaniałe stulecie" coraz bardziej kocham ścieżkę 
dźwiękową z równie wspaniałą muzyką z tego serialu. Jest taka jedna melodia, która cały 
czas chodzi mi po głowie. 



Bajm „Kamienny las”

Moja ulubiona piosenka Bajmu, dla wielu z Was pewnie nieznana bo jakoś nigdy nie 
słyszałam żeby Beata Kozidrak śpiewała ją kiedykolwiek na koncercie. Fantastyczny 
utwór, wprowadza w nostalgiczny nastrój. Posłuchajcie.




Film

Pamiętacie jak jakiś czas temu polecałam Wam książkę „Kot Bob i ja”? 
Parę dni temu miałam okazję obejrzeć jej filmową adaptację pod tym samym tytułem 
w reżyserii Rogera Spottiswoode. W roli głównej wystąpił Luke Treadaway i fantastyczny 
rudy kot. Polecam film wszystkim, którzy lubią zwierzęta, a szczególnie koty oraz dobrą 
muzykę, której w nim dużo bo główny bohater jest ulicznym muzykiem. Fabuła jest głębsza,
ale nie będę się o niej rozpisywać. Myślę, że to co napisałam jest wystarczającą zachętą. 
Zawsze kiedy czytam najpierw książkę boję się czy filmu nie zepsują potem, ale w tym 
wypadku mogę Was zapewnić, że film bardzo dobrze oddaje klimat książki. Pominięte zostały 
może ze dwa wątki, ale kiedy czytałam książkę to tak właśnie wyobrażałam sobie wszystko. 
Można więc powiedzieć, że książka została wiernie odtworzona. Obejrzyjcie:)


Książka


Mircea Ighisan George „Metoda dwupunktowa dla każdego”


książki



Bardzo ciekawa książka o kwantowej transformacji zdrowia i świadomości. Napisana została 
w przystępny sposób w formie dialogu, co bardzo ułatwia zrozumienie podstaw fizyki 
kwantowej. Opisane w niej doświadczenie Younga postawiło na głowie cały naukowy świat. 
Jest bardzo ciekawe i przedstawione w książce także w sposób graficzny, co pozwala dobrze 
zrozumieć istotę eksperymentu i podstaw fizyki kwantowej. 
Tytułowa metoda dwupunktowa, jak zapewnia autor, potrafi kształtować rzeczywistość. Jest 
dostępna dla każdego i bardzo łatwo się jej nauczyć. 
Osobiście jeszcze metody nie próbowałam, ale mam zamiar potrenować i zobaczyć jakie 
efekty przyniesie. Książkę jednak polecam bo przedstawiona w niej wiedza znacznie różni się 
od tego, czego uczono nas w szkołach. Jest to już moja 3 książka o kwantowej rzeczywistości 
i mam ochotę na więcej takich. To jest zadziwiające bo fizyki w szkole nigdy nie lubiłam. 
Zapewniam Was, że ta kwantowa to zupełnie inna bajka. Przeczytajcie książkę, a na pewno 
się nie zawiedziecie.


Blogi



Dzisiaj chciałabym polecić Wam posty z 3 blogów, które szczególnie spodobały mi się we 
wrześniu. 

- Inspirujący wpis Mrs. Rose o tym jak wykorzystać małe słoiczki.

- Fanstastyczny przepis na budyń bananowy z bloga Martyny Jacko.

- Ciekawy i bardzo dojrzały wpis Olimpii, młodej dziewczyny, która dopiero wchodzi w 
dorosłość, o tym jak przestać być zazdrosnym.

maskotka blogowa



To tyle ode mnie na dziś. Ciekawa jestem czy znacie coś z moich ulubieńców. A Wam jak 
minął wrzesień? I jeszcze jedno. Wybaczcie proszę, że trochę mniej ostatnio zaglądałam na 
Wasze blogi, ale kiepsko się czuję ostatnio i ciężko mi wszystko ogarnąć. Obiecuję, że 
nadrobię to w przyszłości. 


KreoVita

wtorek, 26 września 2017

Jadłospis na jesień.

Lato minęło mi w tym roku tak szybko, że nawet go specjalnie nie zauważyłam. Od dłuższego 
czasu pogoda jest iście jesienna, a co się z tym wiąże deszcze, wiatry i zimno. Organizm musi 
się przestawić i przygotować do zimy kumulując potrzebne zimą ciepło. Nasza dieta też 
powinna być nieco inna niż latem. Najlepiej wyeliminować z niej produkty wychładzające 
organizm i zastąpić rozgrzewającymi. Powinny się w niej znaleźć produkty podnoszące 
odporność i poprawiające humor. 

zdrowie



Co powinno się znaleźć w jesiennym jadłospisie?


Kierujmy się kolorem.


Kolory jesieni to odcienie żółtego, pomarańczowego, czerwonego. Zadbajmy o to by w 
naszym jadłospisie pojawiło się więcej produktów w takich kolorach. Dynia, marchewka, 
papryka, morele, groch, fasola, czerwona soczewica- to doskonałe produkty w jesiennym 
menu. 

Produkty zawierające duże ilości witaminy C


Witamina C zwiększa poziom interferonu, który wykrywa wirusy i daje komórkom znać by 
ruszyły do walki. Z witaminą C kojarzą się nam głównie cytrusy, ale ponieważ one wychładzają
organizm polecam raczej paprykę. Jest ona prawdziwą bombą witaminową, a witaminy C 
zawiera kilkakrotnie więcej niż cytryna. Ważne jest również to, że papryka nie traci witamin 
podczas obróbki termicznej tak dużo jak inne warzywa czy owoce. Można ją jeść w sosach, zapiekankach, jako leczo, czy w postaci surowej na kanapkach.

witamina c


Tłuszcze omega-3


Pobudzają komórki odpornościowe do działania. Obecne są w rybach, olejach, orzechach. 
Nie radziłabym jednak przesadzać z rybami bo często zawierają metale ciężkie. 
Ze spożywania większej ilości omega-3 powinny zrezygnować osoby mające problemy 
z cukrzycą i niewydolnością serca. Duża ilość omega-3 powoduje też zwiększenie krwawień 
przy urazach. Warto więc zachować ostrożność, szczególnie jeśli ktoś dostarcza ich w postaci 
suplementów diety. 

Produkty zawierające witaminę B6


Witamina ta aktywizuje przeciwciała. Szukajmy jej w takich produktach jak fasola, groch, 
ciecierzyca.

Selen i magnez


Selen wzmacnia układ odpornościowy, a magnez układ nerwowy i pomaga w produkcji 
przeciwciał. Dobrym źródłem selenu są orzechy brazylijskie. Magnez znajdziemy w kaszy 
gryczanej oraz w kakao i gorzkiej czekoladzie. 

Cebula i czosnek


To naturalne antybiotyki. Cebulę warto rozkładać w domu w czasie zwiększonej 
zachorowalności na grypę. Nie obiera się jej, tylko przycina końcówki. Piszę o tym więcej 

Mniej surówek, więcej warzyw gotowanych.


Surowizny nie są najlepsze o tej porze roku. Spożywajmy więcej warzyw gotowanych i 
duszonych. Gotujmy potrawy jednogarnkowe z dużą ilością warzyw - jak lecza czy risotta. 

Rozgrzewające przyprawy


Używajmy częściej rozgrzewających przypraw takich jak kardamon, kurkuma, chili, imbir, 
czarny pieprz, cynamon i majeranek. Możemy dodawać je do zup, sosów, sałatek, a nawet
do herbaty. Pamiętajmy jednak żeby nie przesadzać z ilością i że nie każdemu służą. Jeśli więc 
mamy jakieś problemy ze zdrowiem, najlepiej to skonsultować z lekarzem. 

Kiszonki


Stanowią nie tylko źródło cennych witamin, ale też poprawiają pracę jelit i podnoszą 
odporność. Moimi ulubionymi są kiszona kapusta i ogórki. 

Obowiązkowe śniadanie


Pamiętajmy by nie wychodzić rano na zimno bez śniadania, najlepiej ciepłego. Ono doda 
nam energii na cały dzień. 

Odpowiednie nawodnienie 


Kiedy robi się chłodniej ludzie czasem zapominają o piciu wystarczającej ilości płynów. 
Krew gęstnieje i wtedy komórki odpornościowe nie działają tak jak powinny, Zadbajmy 
więc o to by odpowiednio nawodnić organizm. Unikajmy jednak zimnych płynów. Pijmy 
więcej herbat, a wodę w temperaturze pokojowej. 

dieta rozgrzewająca


Ja zawsze staram się odżywiać odpowiednio do pory roku. Takimi moimi ulubionymi 
produktami, które częściej jadam jesienią jest właśnie papryka, dynia, warzywa strączkowe 
i kiszonki. 

jesienny jadłospis



A jak Wy odżywiacie się jesienią? Jakie produkty królują w waszym jesiennym menu?


KreoVita

piątek, 22 września 2017

Wyśmienite placuszki z jabłkami.

Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszne placki z jabłkami. Kiedy byłam mała robiła je moja 
mama, teraz ja robię często jako drugie danie na obiad albo czasem na kolację. Smakują 
wyśmienicie zarówno podane bez żadnych dodatków, ale czasem jem je z odrobiną śmietany.
Przepis jest bardzo prosty. Zróbcie bo naprawdę warto.

kuchnia



Składniki:


- szklanka mleka,
- szklanka mąki,
- 1 jajko,
- sól,
- woda,
- 2 jabłka,
- olej

Przygotowanie:


Ciasto przygotowuje się podobnie jak ciasto naleśnikowe, ale powinno być odrobinę 
gęściejsze niż na naleśniki. W wysokim naczyniu połączyć mleko z jajkiem roztrzepując 
trzepaczką, dodać odrobinę wody i mąkę dodawać stopniowo cały czas mieszając trzepaczką.
Czasem jeśli wleje nam się więcej wody trzeba dodać jeszcze mąki. Najważniejsza jest 
konsystencja ciasta - powinno się lać ale musi być w miarę gęste. Dodać też szczyptę soli i 
łyżeczkę oleju. Jabłka umyć obrać, pokroić w plasterki i dołożyć do ciasta. Zamieszać. 
Patelnię rozgrzać z odrobiną oleju. Ciasto kłaść na patelnię łyżką. Smażyć z obu stron na złoty
kolor. 

Uwaga:

Zamiast mleka można dać maślankę lub kefir. Wychodzą równie dobre. Dobrze jest też 
dodać zamiast zwykłej wody odrobinę wody gazowanej. Wtedy placki wychodzą bardziej 
kruche. Ja robię różnie, w zależności od tego jakie produkty akurat mam pod ręką. 


przepis kulinarny


Placki smakują świetnie podane na ciepło, ale są pyszne również zimne. Jedyną ich wadą jest 
to, że nawet jeśli nasmaży się cały półmisek, szybko znikają:) Uwielbiane są przez dzieci i 
dorosłych łasuchów. To idealne danie na deszczową pogodę bo naprawdę poprawia nastrój. 
Smacznego.

kuchnia


Robicie takie lub podobne placki? Lubicie? Może dodajecie jeszcze jakieś inne składniki? 
Napiszcie proszę o tym w komentarzach, a jeśli mój blog się Wam podoba zaobserwujcie i 
udostępniajcie moje posty. Dajcie znać o tym w komentarzu, a na pewno się odwdzięczę.

Jeśli lubicie różne placki to polecam również mój inny post z przepisem na placki zrobione 
z farszu na ruskie pierogi. Są bardzo smaczne. 


KreoVita

wtorek, 19 września 2017

Moja zakupowa wishlista na jesień.

zakupy online


Staram się robić przemyślane zakupy po to aby potem zbędne rzeczy nie zalegały w mojej 
szafie. Kupuję tylko te rzeczy, co do których jestem pewna, że będę je nosić. Lubię sobie
czasem zrobić wishlistę żeby potem spokojnie się zastanowić czego naprawdę chcę. Ostatnio
przejrzałam moją garderobę na jesień i doszłam do wniosku, że przydałoby mi się kilka 
nowych rzeczy w kolorach, które bardzo lubię, a których brakuje w mojej szafie. Przejrzałam
ofertę sklepu Bonprix i spodobało mi się tam kilka ciuszków. Jeszcze nie wiem na co się 
zdecyduję, ale póki co na mojej wishliście pojawiły się dwie sukienki z dzianiny, rudy 
płaszczyk, spodnie, dwa sweterki i ciekawy zegar. Oto one.


Sukienki

zakupy online
źródło: Bonprix.pl 

zakupy online
źródło: Bonprix.pl


Obie sukienki wykonane są a akrylu. Ta druga sprawia wrażenie podwójnej, co bardzo mi 
się spodobało. A Wam jak podobają się sukienki, które wybrałam? W ofercie sklepu dostępne
są także w innych kolorach. Pierwsza kosztuje niecałe 100 zł, a druga prawie 90 zł.

Sweterki


Bardzo lubię w swetrach warkocze i spodobał mi się taki bez zapięcia z elementem warkocza. 
Cena to niecałe 110 zł.

wishista zakupowa
źródło: Bonprix.pl



Lubię też norweskie wzory i golfy. Dlatego ten drugi wydał mi się idealnym wyborem. 
Dostępny jest też w innych kolorach, ale ten delikatny róż bardzo mi się spodobał. 
Kosztuje niecałe 70 zł. 

jesienna wishlista
źródło: Bonprix.pl

 

Płaszczyk


Spodobał mi się klasyczny krój i kolor. Cena tego płaszcza to około 230 zł.

zakupy
źródło: Bonprix.pl




Spodnie


Brakuje mi spodni w takim bordowym kolorze, a te wpadły mi w oko bo są wykonane 
z miękkiego dżerseju. Kosztują niecałe 90 zł.

zakupy
źródło: Bonprix.pl




Zegar


Na zakończenie jeszcze znalazłam zegar na baterię, który między godziną 7 a 22 o pełnej 
godzinie wydaje dźwięki, które przypominają naturalne głosy różnych ptaków. Może być 
ciekawy, chociaż zastanawiam się czy nie denerwowałby mnie. Wszystko zależy od 
natężenia dźwięku i rodzaju ptasich odgłosów. Chętnie bym przesłuchała przed zakupem. 
Kosztuje około 60 zł. 

wishlista zakupowa
źródło: Bonprix.pl

Spodobało się Wam coś z mojej wishlisty? A może macie już coś z tych rzeczy? Chciałabym 
też Was zapytać czy robiliście już zakupy na Bonprixie i czy było bezproblemowo. Ja jeszcze 
nic tam nie kupowałam do tej pory i Wasze opinie bardzo się przydadzą. 

przemyślane zakupy



Wszystkie zdjęcia rzeczy z mojej wishlisty pochodzą ze strony internetowej sklepu Bonprix. 

Jeśli lubicie różne wishlisty to polecam  mój post z miejscami, które chciałabym odwiedzić. 
Jeszcze mi się nie udało tam pojechać, więc ta lista wciąż jest aktualna. 


KreoVita