wtorek, 31 stycznia 2017

Zimowa herbatka z podsumowaniem kwartału.

Dokładnie trzy miesiące temu gościłam Was na jesiennej herbatce podsumowującej moje 
półroczne blogowanie. Obiecałam wtedy, że będę robiła takie podsumowania raz na 
kwartał. Dzisiaj właśnie będzie taki podsumowujący post o tym co działo się na blogu 
przez ostatnie 3 miesiące. 

filiżanka herbaty i piękny widok


Podczas jesiennej herbatki założyłam gadżet Obserwatorzy i jak widzicie zyskałam 46 
obserwatorów przez ostatni kwartał, z czego bardzo się cieszę. Są to osoby, do których 
i ja chętnie zaglądam bo mam je także w swojej liście czytelniczej, a to bardzo ułatwia 
kontakt. 

Przez ostatnie 3 miesiące zamieściłam na blogu 25 postów, pisząc je regularnie dwa razy 
w tygodniu. Zastanawiałam się także czy nie zwiększyć częstotliwości pisania bo wiem, 
że to zwiększyłoby też liczbę odwiedzających, ale uznałam, że jeszcze nie czas na to bo 
już w tej chwili blogowanie zabiera mi dużo czasu, a gdybym robiła to częściej mogłoby
to się odbić na jakości postów, a tego bym nie chciała. 

Podczas tych 3 miesięcy dwa razy otrzymałam nominację do Liebster Blog Award, z czego
się ucieszyłam i zamieściłam posty z odpowiedziami na pytania, nominowałam tej kolejne 
blogi. 

Ostatnio też otrzymałam propozycję współpracy od firmy Rabble i ją przyjęłam, co pewnie 
będziecie mogli zauważyć w przyszłości. 

W najbliższym czasie mam zamiar zrobić nową kategorię na blogu - książki i zamieszczać 
tam od czasu do czasu posty o tym, co czytałam i chciałabym Wam polecić. 
Co o tym myślicie?

Nie będę przedłużać tego posta pisząc o tym jakie posty zamieszczałam w ubiegłym 
kwartale bo każdy może sobie sam to sprawdzić i zachęcam tych, co odkryli mój blog w 
ostatnim czasie do przejrzenia moich starszych postów bo wszystkie pisałam z sercem i 
uważam, że są tego warte, a przy okazji mogą niejednemu pomóc czy coś podpowiedzieć. 

zimowa herbatka


Przez ten ostatni kwartał oczywiście często odwiedzałam Wasze blogi i poniżej zamieszczę 
linki do kilku postów na Waszych blogach, które chciałabym i Wam polecić bo zawierają 
cenne i bardzo przydatne wskazówki. Nie mogę oczywiście zamieścić wszystkich, które 
mnie inspirowały, ale będzie jeszcze okazja by napisać o innych blogach podczas rocznicy 
mojego bloga w maju, na którą już dziś Was zapraszam. Może wymyślę jakiś ciekawy 
konkurs dla Was, ale jeszcze nie zastanawiałam się nad tym bo trochę czasu zostało. 

Inspirujące posty na Waszych blogach:



➤ post Draquilki pt. "Kwestionuj autorytety...".

➤ post z bloga Blueberry pt. "Zmiana nawyków żywieniowych".

Na zakończenie chciałabym podziękować Wam, że tak licznie mnie odwiedzacie i pojawia 
się coraz więcej komentarzy, co bardzo motywuje mnie do dalszego pisania. Chciałabym 
też prosić Was o to byście napisali w komentarzach jakie moje posty najbardziej lubicie 
czytać, tzn. z jakiej dziedziny i o czym chcielibyście poczytać w przyszłości. A wszystkich 
tych, którym mój blog się podoba proszę o obserwację i o zaznaczenie w komentarzu, że 
obserwujecie. Nie musicie zostawiać linka bo i tak do Was trafię. 


KreoVita

zimowa herbatka


piątek, 27 stycznia 2017

Jak zrobić musujące kule do kąpieli.

Dzisiaj będzie coś dla relaksu w kąpieli, co możemy zrobić same z produktów, które 
właściwie są w każdym domu. Mowa tu o coraz bardziej popularnych musujących kulach
do kąpieli. Oczywiście możemy takowe kupić w sklepie, ale te domowe wyjdą taniej i 
mamy pewność co tam dodaliśmy. Wiemy, że nie ma w nich żadnych niepożądanych 
składników. 


musujące kule



Podam wam przepis podstawowy, do którego możecie dodać własne nuty zapachowe.
Mogą to być aromatyczne olejki albo pokruszone kwiatki lawendy, wanilia czy jeszcze coś
innego. Wszystko zależy od Waszych upodobań, wyobraźni i tego co macie akurat pod ręką
w domu. Jeśli jednak chcecie zająć się domową produkcją takich kul potrzebne będą do 
tego pojemniczki albo plastikowe, czy silikonowe foremki, nawet takie do pieczenia 
babeczek.

Ja miałam plastikowy pojemnik w kształcie gwiazdki i właśnie zrobiłam sobie gwiazdkę do
kąpieli o zapachu waniliowo - orzechowym. 


domowe kule do kąpieli


Zrobiłam też domek używając silikonowej formy do pieczenia babeczek. Wyszedł dość niski bo foremka duża, a nie miałam na tyle składników, ale jak na pierwszy raz to i tak jestem zadowolona.
Następnym razem podwoję proporcje:)


kule do kąpieli






Składniki:

- 100 g sody oczyszczonej,
- 50 g kwasku cytrynowego,
- 2 łyżki oliwy lub oleju (ja użyłam orzechowego dla zapachu)
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (jeśli chcemy by kula pływała)
- cukier waniliowy z prawdziwą wanilią lub inny dodatek zapachowy

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wsypać do miseczki i dokładnie wymieszać, po czym nakładać do 
pojemniczków czy foremek dobrze zawartość ubijając. Odstawić na kilka godzin, najlepiej 
poczekać do drugiego dnia. Po tym czasie wyjąć delikatnie gotowe kule i można je już użyć
do kąpieli. 

Takie gotowe kule samodzielnie zrobione mogą być też fajnym prezentem, szczególnie jeśli
włożymy w to trochę inwencji i zadbamy o jakiś zmysłowy zapach albo kształt. 
Jak napisałam wcześniej wszystko zależy od Waszej wyobraźni. 

(Dla wyjaśnienia, gdyby się ktoś przyczepił, celowo użyłam słowa kule, chociaż kuli nie 
zrobiłam, tylko gwiazdkę i domek, ale po prostu pod tym terminem ten produkt jest 
bardziej znany i każdy wie o co chodzi)


kule do kapieli


Jeśli macie ochotę zobaczyć inny mój post o domowych maseczkach to znajdziecie go tutaj.

Napiszcie w komentarzach czy macie zamiar zrobić sobie takie kule do kąpieli, a może już 
robiliście kiedyś i jakie ewentualnie dodatki zapachowe proponowalibyście dodać. Bardzo
jestem ciekawa Waszych opinii. A jeśli podoba się Wam mój blog proszę o obserwację. 

KreoVita

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Blokady na drodze do celu.

słabo określony cel


Witajcie kochani :) Jak Wasze noworoczne postanowienia? Realizujecie czy poszły już w odstawkę? A inne cele, które sobie kiedyś postawiliście zostały zrealizowane? A może
macie słomiany zapał albo sami nie wiecie dlaczego często nic nie wychodzi z tego, co 
sobie wcześniej założyliście? Wyznaczacie cel, a potem coś Was blokuje i rezygnujecie? 
O takich właśnie blokadach będzie dzisiejszy post bo często są one nieuświadomione, a 
w momencie kiedy sobie zdamy z nich sprawę, łatwiej usunąć przeszkody i ruszyć do 
przodu. Oto niektóre z nich:

- Słabo określony lub nierealny na chwilę obecną cel.


Zdarza się, że wyznaczamy sobie cele, ale dokładnie ich nie precyzujemy np. mówimy 
sobie, że w tym roku chcemy schudnąć bez dokładnego założenia w jakim czasie i ile, to 
istnieje ryzyko, że nie schudniemy bo nawet jeśli zrobimy na początku coś w tym kierunku
to potem zaczniemy to odkładać w czasie, będziemy szukali wymówek itd. Podobnie jest 
jeśli wyznaczymy zbyt ambitny na chwilę obecną cel, np. założysz sobie, że zarobisz jakąś
dużą kwotę w krótkim czasie bez odpowiednich możliwości na obecną chwilę i bez wiedzy
jak to zrobić. Wiadomo, że jest mało prawdopodobne aby taki cel udało się zrealizować. 

Rada: Wyznaczając cele zawsze jasno je określaj, ale uważaj by Cię nie przerosły, powinny
być ambitne, ale wykonalne. 


- Świadomy lub podświadomy opór.


Realizacja każdego celu może być ekscytująca, ale może też wywołać w nas opór, często
spowodowany lękiem przed zmianą lub nawet przed osiągnięciem celu, czy zwycięstwem. 
Ma to podłoże często w przeszłości, a nawet w dzieciństwie. Nasza podświadomość 
wyrobiła sobie zdanie o nas na podstawie tego, co słyszeliśmy od innych ludzi i teraz budzi
w nas opór, np. jeśli powtarzano Ci, że się do czegoś nie nadajesz albo nie dasz rady, że 
jesteś do niczego to teraz Twoja podświadomość powie Ci, że nie jesteś wystarczająco 
dobry albo, że nie zasługujesz na to by dany cel osiągnąć i będziesz robił wszystko by 
rzeczywiście tak było, znajdując różne wymówki by celu nie realizować. 

Rada: Zadaj sobie pytanie czemu właściwie się opierasz? Co wywołuje ten opór?


- Brak wystarczającej wiedzy.


Czasami rezygnujemy z wyznaczonego celu bo okazuje się, że nie mamy wystarczającej
wiedzy by ten cel osiągnąć, np. masz pomysł na biznes lub blog, ale nie wiesz jak się do
tego zabrać bo to, co wydawało Ci się proste na początku, teraz okazuje się nie do 
przebycia, gdyż wielu potrzebnych rzeczy nie wiesz - np. w przypadku biznesu jak przejść
całą biurokrację żeby go założyć, jak potem prowadzić księgowość itp, a w przypadku 
bloga, który nawet udało Ci się założyć, nie wiesz co zrobić by ktokolwiek zaczął go czytać. 

Rada: Tutaj rada jest tylko jedna - zdobyć potrzebną wiedzę.


- Brak wiary w siebie


To wiąże się z tym, o czym pisałam już wcześniej o formach oporu. Jeśli mamy niską 
samoocenę i niepotrzebnie zaczynamy porównywać się z innymi to nawet jeśli 
wyznaczymy sobie cele, często z nich rezygnujemy myśląc, że i tak nam się nie uda bo
znajdą się lepsi od nas. 

Rada: Nie porównuj się z innymi bo zawsze będzie ktoś lepszy i gorszy, co wcale nie 
oznacza, że nie dasz rady. Rób swoje i pamiętaj, że jesteś jedyny i niepowtarzalny. 


- Negatywne myśli 


To też wiąże się z poprzednimi blokadami. Czasem próbujemy działać, ale zamiast wierzyć 
w to, co robimy, szukamy tzw. dziury w całym i wymyślamy powody, dla których może nam
się nie udać. Takie negatywne myśli zabierają nam całą motywację.

Rada: Myśl pozytywnie z wiarą, że się uda. Stosuj afirmacje formułując je tak, jakbyś już 
osiągnął to, co zamierzasz.


- Niewłaściwi ludzie w twoim otoczeniu.


Znacie takie przysłowie: „Kto z kim przestaje, takim się staje?” Coś w tym jest. Czasem się 
zdarza, że ludzie, którymi się otaczamy nie chcą abyśmy realizowali nasz cel i robią 
wszystko aby temu przeszkodzić. Bywa też, że nie robią tego świadomie, ale odciągają nas 
od działania, a my ulegamy wpływowi innych.

Rada: Jeśli zauważycie tego rodzaju przeszkodę w realizacji swoich celów, zastanówcie się
czym się kierują ci ludzie. Jeśli to jakieś środowisko, które pcha was na manowce i nie 
zależy mu na niczym, a już z pewnością nie na waszym szczęściu to może warto 
zrezygnować z takich przyjaźni. Jeśli to są ludzie, których kochacie i którzy was kochają 
to warto rozmawiać i albo przekonać ich do swoich racji albo ustalić jakiś kompromis i 
zmienić nieco cel, tak aby nie zburzył on szczęścia rodzinnego bo wtedy i was 
unieszczęśliwi, nawet jeśli go zrealizujecie. 


Nie są to jedyne przeszkody, które mogą się pojawić na drodze do celu, ale te najczęściej 
występujące. Warto sobie je uświadomić  bo wtedy łatwiej je wyeliminować i osiągnąć 
upragniony cel. 

A Wy zauważacie wśród tych przykładów blokady, które Was hamują? Macie jeszcze 
jakieś inne rady na to jak sobie z nimi radzić? 

Jeśli macie ochotę poczytać inny mój post o tym, jak wyznaczać cele by je skutecznie 
potem realizować, zajrzyjcie tutaj

To tyle na dziś. Proszę o komentarze i obserwację, jeśli mój blog się Wam podoba.

KreoVita

piątek, 20 stycznia 2017

Dzień Babci i Dziadka tuż tuż.

Dzisiejszym postem pragnę przypomnieć wszystkim tym, którzy mają babcie i dziadków, 
a w nawale obowiązków zapominają o tym by poświęcić im trochę czasu, że zbliża się 
Dzień Babci i zaraz po nim Dzień Dziadka. 
Chciałabym też namówić Was abyście poświęcili więcej czasu swoim dziadkom, nie tylko
w ich święto bo naprawdę warto. 



Ja niestety nie mam już ani babci, ani dziadka. Kiedy się urodziłam dziadkowie ze strony 
mojego ojca już nie żyli, a ze strony mamy żyła tylko babcia. I to o niej chciałabym napisać
parę słów bo mimo, że umarła jak byłam jeszcze dzieckiem, żyje w moim sercu do dziś. 
W mojej pamięci jej obraz pozostał taki, jak często widać w reklamach produktów, 
tzn. babcia z tradycyjnym koczkiem, ciepła i kochana, która całe swoje życie na emeryturze
poświęciła wnukom. Bardzo przeżyłam jej nagłą śmierć spowodowaną atakiem serca. 
Miałam wtedy 12 lat. Żałuję, że nie zdążyłam wypytać jej o tyle rzeczy z przeszłości, o jej 
doświadczenia. A te były bardzo bogate. 

Babcia bowiem w młodości nie tylko urodziła i wychowała 7 dzieci, ale także prowadziła
restaurację i to w taki sposób potrafiła nią zarządzać, że do restauracji przybywało wielu 
znamienitych gości, także koronowane głowy. Do dziś istnieje księga gości, którzy 
wpisywali się goszcząc w restauracji i wychwalając nie tylko bardzo dobre jedzenie, ale
także miłą obsługę i przemiłych gospodarzy. Mój dziadek był poliglotą, znał kilka 
języków i raczej udzielał się tam bardziej jako tłumacz, a wszystko inne było na babci 
głowie. Myślę, że dzisiaj wielu restauratorów mogłoby się od niej nauczyć podejścia do 
klienta i wielu innych potrzebnych w takim zawodzie rzeczy. 

Po co to napisałam? Z jednej strony po to by w tym dniu oddać hołd mojej babci, a z 
drugiej żeby przypomnieć Wam, że Wasi dziadkowie też kiedyś byli młodzi, aktywni 
zawodowo, mieli swoje pasje i marzenia, a doświadczenia zebrane przez lata są prawdziwą
skarbnicą wiedzy, na której możemy się uczyć. Młodzi ludzie często niestety o tym 
zapominają, traktując starszych ludzi jak zacofane, nie mające o niczym pojęcia istoty. 
To duży błąd. Nie pozwólcie Waszej babci czy dziadkowi odczuć samotności, cieszcie się 
tym, że wciąż ich macie i okazujcie im to często, zasięgajcie u nich rady, a z pewnością 
uszczęśliwicie nie tylko ich, ale i samych siebie. 

A ja życzę wszystkich babciom i dziadkom kochających wnuków i długich lat w zdrowiu. 

Jak zawsze proszę o komentarze. Ciekawa jestem co sądzicie o moich refleksjach. 
Jak macie zamiar uczcić te dni? 
Jeśli podoba się Wam mój blog zaobserwujcie:)

KreoVita

wtorek, 17 stycznia 2017

Liebster Blog Award - moje odpowiedzi i nominacje.




Witajcie kochani! Wiem, że niedawno bo w grudniu był już post o Liebster Blog Award.
Tak się jednak złożyło, że po raz trzeci zostałam nominowana, a ponieważ lubię tę zabawę
i uważam, że ignorowanie takiej nominacji byłoby nietaktem wobec blogera, który w ten 
sposób wyróżnił mój blog bo zamieścił na swoim blogu linka do mojego bloga, 
postanowiłam odpowiedzieć na nominację tym postem. 
Serdecznie dziękuję Monice z bloga Mama na starcie za to, że doceniła mój blog i z chęcią 
odpowiem na zadane pytania, a Wy przy okazji będziecie mogli lepiej mnie poznać, jeśli 
oczywiście chcecie.

Może najpierw krótka informacja o samej idei Liebster Blog Award dla osób, które o tym 
nie słyszały.

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania
za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie 
obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy
odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty 
nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. 
Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

A teraz już moje odpowiedzi.

1. Skąd wziął się pomysł na Twojego bloga?


Rok 2015 był dla mnie bardzo ciężki. Zmarł mój jedyny brat, którym opiekowałam się 
dłuższy czas. Potem po kilku miesiącach odszedł także mój pies, którego miałam ponad
15 lat. To był kolejny cios, który znacznie osłabił moje zdrowie. Przeleżałam ponad 
miesiąc, prawie do świąt. Byłam strasznie słaba i zupełnie opuściła mnie wszelka energia
życiowa. Moja córka była przerażona bo leki nie pomagały, a ja wiedziałam, że muszę sama
zrobić coś, co wniesie jakąś nową energię do mojego życia. Zaczęłam się zastanawiać co by
to mogło być, szukałam w sobie tego, co mogłoby na tyle mnie wciągnąć, że pomogłoby i 
mnie, i przy okazji innym bo czerpanie radości z pomocy innym zawsze mi dodawało sił. 
No i tak powstał pomysł na blog, który tak mnie pochłonął, że z każdym dniem moje
samopoczucie się poprawiało. Zanim zaczęłam pisać dużo czytałam na temat blogowania, 
musiałam się nauczyć wielu rzeczy. Tak przeleciały pierwsze 4 miesiące 2016 roku, a pisać
zaczęłam w maju o tym, na czym się znam i co lubię. 



2. Jaka jest pierwsza rzecz, którą robisz po przebudzeniu?


O tym już pisałam poprzednio, teraz tylko krótko - oczywiście kawa i wchodzę na bloga 
zobaczyć co tam słychać.


3. Jeśli nie w Polsce, to w jakim kraju chciałabyś/chciałbyś mieszkać? 

Ponieważ nie lubię upałów najbardziej kusząca byłaby chyba Norwegia albo Szkocja z 
pięknymi widokami, ale nie wiem czy poza Polską długo bym wytrzymała.


4. Gdzie byłaś/byłeś najwyżej?


Na Jaworzynie w Krynicy. Kiedy byłam w Zakopanem niestety pogoda nie pozwoliła na
podziwianie widoków ze szczytów. 


5. Wieś czy miasto? I dlaczego? 

Całe swoje życie mieszkam w mieście, ale chciałabym kiedyś zamieszkać na wsi z dala
od zgiełku, z czystym powietrzem, otoczona zielenią i najlepiej pięknymi widokami. 


6. Co chciałabyś/chciałbyś w najbliższym czasie zmienić w swoim życiu?


Chciałabym bardziej zainteresować się duńskim sposobem na życie zwanym hygge, 
dowiedzieć się więcej i wprowadzić korzystne zmiany do mojego życia.


7. Jaki post planujesz od dawna opublikować, ale nie możesz się do tego zabrać?


Właściwie publikuję na bieżąco to co napiszę, ale planuję rozszerzyć kategorie bloga o 
książki bo w tej chwili wygląda tak, jakbym nic nie czytała, a zawsze sporo czytałam. 
Nie będę jednak pisać długich recenzji bo sama nie lubię takich czytać. Mam po prostu
zamiar od czasu do czasu polecić kilka pozycji wartych przeczytania. Może kiedyś 
opublikuję też coś z moich wierszy czy piosenek, które kiedyś napisałam.


8. Ulubione miejsce w Twoim domu?


Chciałabym napisać, że kuchnia, ale niestety moja jest zbyt mała żeby tam przesiadywać.
Za to bardzo lubię mój salon z balkonem i widokiem na las.


9. Czy Twoja rodzina i przyjaciele wiedząże prowadzisz bloga? 

Niektórzy wiedzą, ale nie wszyscy. 

10. Co daje Ci największą motywację do pisania, a co Cię blokuje?


Największą motywację dają mi Wasze komentarze i to że są osoby, które obserwują mój
blog po to by częściej tu zaglądać. 

11. Co robisz na co dzień oprócz blogowania?


Żyję dniem dzisiejszym bez dokładnego planowania bo życie mnie nauczyło, że nasze plany
często i tak życie weryfikuje po swojemu. Cele oczywiście wyznaczam, ale realizuję je 
małymi krokami pamiętając o tym by cieszyć się każdym dniem. Kreuję swoje życie dzień 
po dniu odpowiednio do wymagań jakie na mojej drodze stawia.


Nominowane przeze mnie blogi:


........................

Nominowałam 10 blogów, a 11 miejsce zostawiłam puste bo może ktoś z moich 
ukochanych blogów, które często odwiedzam chciałby się w to pobawić, wystarczy, 
że skrobniecie do mnie a wpiszę linka do bloga powyżej. Widziałam u niektórych z Was 
takie posty już i dlatego pominęłam Was w nominacji bo nie wiem czy chcecie po raz 
kolejny. Wybrałam blogi młode, ale z potencjałem albo takie, które nie mają za dużego 
rozgłosu, chociaż na to zasługują ze względu na ciekawe treści. 

A teraz moje pytania dla Was:


1. Jakie posty czytasz najchętniej (o czym?) odwiedzając inne blogi?

2. O czym sama lubisz pisać najbardziej?

3. Czy przeczytałaś książkę napisaną przez jakiegoś blogera i co o niej myślisz?

4. Jaki portal społecznościowy Twoim zdaniem najbardziej nadaje się do promocji bloga
    i dlaczego?

5. Czy jest coś co Cię denerwuje w blogosferze i dlaczego?

6. Czy istnieje coś, dla czego byłabyś skłonna wstać z łóżka o 2 godziny wcześniej niż 
    zwykle?

7. Czy oprócz blogowania masz jakieś pasje lub talenty?

8. Ulubiony cytat.

9. Wymień 3 cechy twojego charakteru, które powiedzą nam o Tobie więcej.

10. Co daje Ci blogowanie?

11. Z kim znanym wybrałabyś się na kolację i dlaczego?

Mam nadzieję, że moje pytania Wam się podobają i że będę mogła zobaczyć odpowiedzi 
na Waszych blogach - dajcie znać bo chętnie przeczytam:)

To tyle ode mnie na dzisiaj. Proszę o komentarze i obserwację, jeśli lubicie mój blog.

KreoVita