Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 lutego 2018

Norweskie sagi na długie wieczory.

Za oknami wciąż zimno, a wieczory nadal długie na tyle, że chętnie siedzimy w domowym 
ciepełku pod kocykiem i czytamy. Dzisiaj chcę Wam polecić sagi, które uwielbiam bo 
przywiązuję się do bohaterów i normalna książka często wydaje mi się za krótka. Kończy 
się za szybko, a ja nie wiem czy następna znowu mi się spodoba. Z sagami tego problemu
nie ma, podobnie jak z serialami. Są z Tobą przez wiele dni. Wchodzisz w przedstawiony 
świat tak mocno, że stają się naprawdę bliskie. 

książki



Norweskie sagi



Ja uwielbiam sagi norweskie bo akcja rozgrywa się w surowym klimacie, wśród ludzi, którzy
muszą sobie z nim radzić, w otoczeniu wspaniałych krajobrazów. Jeśli jednak wydaje się Wam,
że są to typowe romansidła to muszę Was rozczarować bo dzięki sagom poznałam całkiem 
dobrze historię tego pięknego kraju, obyczaje, kulturę i mentalność mieszkańców. Akcja jest 
często wielowątkowa i szybka co sprawia,że czyta się z zapartym tchem. Dodatkowym atutem
jest magia często obecna w norweskich sagach. Do tej pory przeczytałam około dziesięciu sag
po 50 - 60 tomów każda.Wśród nich mam swoje ulubione, do których na pewno kiedyś wrócę.
Napiszę Wam dzisiaj króciutko o 3 z nich. 

książki



Frid Ingulstad - Wiatr Nadziei 


Akcja rozgrywa się w 1905 roku w stolicy Norwegii. Główna bohaterka to 18-letnia Elise, 
która wraz z siostrą pracuje ciężko w przędzalni by utrzymać rodzinę. Opiekuje się też ciężko
chorą matką. Pewnego dnia postanawia zmienić swoje życie pisząc pod pseudonimem. 
Jest też miejsce na miłość i trudne wybory. Czyta się jednym tchem, szczególnie po 
przebrnięciu przez 2 pierwsze tomy. W Polsce ukazało się 39 tomów. W Norwegii powstał 
nawet na podstawie tej sagi serial. Jeśli chcecie związać się z bohaterami na dłużej to szczerze
polecam tę sagę. 

 Eva J.Stensrud - Saga o ludziach ze Złotej Góry


Świetnie napisana saga opowiadająca o losach mieszkańców wsi zwanej Złotą Górą. Główna 
bohaterka Johanna musi sprostać roli dziedziczki pokaźnego gospodarstwa, co wcale nie jest 
takie proste. Czytając tę sagę poznacie dobrze realia norweskiej wsi w XIX wieku, obyczaje 
i skandynawską przyrodę. Akcja jest wartka, a bohaterowie targani różnymi namiętnościami, 
lękami ukazani w bardzo barwny sposób. Czyta się bardzo szybko mimo, że saga liczy 
46 tomów. Polecam.


Sigrid Lunde - Akuszerka


Wspaniała saga o życiu i pracy akuszerki w czasie II wojny światowej. Saga często trzyma 
w napięciu bo rozgrywa się w trudnych czasach. Pierwszy tom specjalnie mnie nie zachwycił
i  miałam dać sobie spokój, ale nie miałam akurat nic innego na oku więc sięgnęłam po drugi 
tom i w miarę jak akcja się rozwijała, saga coraz bardziej mnie wciągała i nawet nie wiem 
kiedy przeczytałam 66 tomów i miałam ochotę na więcej. Bardzo żal było mi się rozstać z tą 
sagą. Również polecam. 

książki


Mam nadzieję, że zachęciłam Was trochę do sięgnięcia po sagi norweskie. A może już je 
znacie? Jeśli tak to którą lubicie najbardziej?

Jeśli wolicie krótsze pozycje to polecam inny mój post z książkami, które warto przeczytać. 


KreoVita

piątek, 2 lutego 2018

Ulubieńcy stycznia.

ulubieńcy stycznia


Styczeń dobiega końca i prawdę mówiąc bardzo mnie to cieszy bo zaczął się dla mnie 
niefortunnie i mam nadzieję, że energia nowego miesiąca i mnie doda nowej energii. 
Przez cały miesiąc miałam prawdziwą huśtawkę nastrojów, co odbijało się też i w tym, 
czego słuchałam. 

Muzyka


Z nowości specjalnie nic mnie nie zachwyciło i wracałam często do ulubionych utworów 
z przeszłości. Nie wiem czy znacie bardzo fajny utwór Blue Cafe pt. „My road”, który 
działa na mnie szczególnie i kiedy go słucham zawsze myślę o moim nieżyjącym już mężu. 
Posłuchajcie bo warto - dotyka serca. 

My road - Blue cafe





Nie wiem czemu ale zawsze hiszpańskie piosenki poprawiają mi nastrój. Może dzieje się tak 
bo nie rozumiem za wiele, nie wsłuchuję się w słowa, tylko chłonę dźwięki. Nowy utwór 
Iglesiasa bardzo dobrze na mnie działa. Znacie?

El Bano - Enrique Iglesias 






Film


Boska Florence reż. Stephen Frears


Znakomity film oparty na autentycznej historii kobiety uznanej za najgorszą śpiewaczkę 
świata, która dawała duże koncerty i spełniała swoje marzenia o śpiewaniu pomimo braku 
talentu. Film dodatkowo zyskuje dzięki znakomitym kreacjom Meryl Streep i Hugh Granta. 
Obejrzałam z przyjemnością i polecam:)



Książka


Paulina Simons - Przepisy Tatiany


ulubieńcy stycznia


Prawdziwa gratka dla fanów trylogii Pauliny Simons o losach Tatiany i Aleksandra. Książka
zawiera ciekawe przepisy kulinarne kuchni rosyjskiej i amerykańskiej, opatrzone historyjkami z życia bohaterów. Pamiętam jak czytałam "Jeźdźca Miedzianego" i  często brakowało mi
przepisu na potrawy, które przyrządzała Tatiana. No i się doczekałam. Książkę dostałam pod 
choinkę i sprawiła mi wielką radość. Przepisy są ciekawe, chociaż często nieco pracochłonne. 
Z tego względu jeszcze nie wypróbowałam, ale mam taki zamiar i jeśli tylko zrobię jakąś 
potrawę wg przepisu Tatiany zamieszczę na blogu;)


W tym miejscu powinny znaleźć się blogi, które polecam w tym miesiącu lub posty, które 
mnie zachwyciły. Przyznaję jednak ze wstydem, że nie zaglądałam ostatnio na Wasze blogi.
Zupełnie nie mogłam się skoncentrować na treściach nawet jeśli zdarzyło mi się zajrzeć. 
Odpuściłam więc trochę, chociaż prawdę mówiąc stęskniłam się już przynajmniej za 
kilkoma. Zaległości postaram się w lutym nadrobić by na koniec lutego polecić Wam kilka 
blogów, jak to miałam wcześniej w zwyczaju. 


ulubieńcy stycznia


Moje gardło ma się lepiej. Zadziwiające jest to, że znaczną ulgę poczułam po napisaniu 
poprzedniego posta. I jak tu nie wierzyć w psychiczne przyczyny chorób, o których pisze 
Louise L. Hay. Coś w tym jest. A na dziś to tyle ode mnie. Znacie moich ulubieńców? 
A Wy czego słuchaliście, co oglądaliście i czytaliście w styczniu?


KreoVita


wtorek, 31 października 2017

Ulubieńcy października.

ulubieńcy miesiąca


Październik minął mi błyskawicznie i był dla mnie dosyć stresujący. Do tego obie z córką  chorowałyśmy. Nie miałam specjalnie czasu na książki czy telewizję. Jest jednak jedna książka,
którą mam od dłuższego czasu, ale odkryłam dopiero teraz. Jest też film, który bardzo mnie 
ubawił. Jest muzyka, której słucham zawsze by się odstresować lub pomyśleć. No i oczywiście
na Waszych blogach odkryłam perełki. 

Muzyka


Ennio Morricone - Chi Mai

To jeden z moich ulubionych utworów Ennio Morricone, chociaż mam całą płytę i uwielbiam
na niej wszystko. Niezwykła muzyka, polecam włączyć sobie i niech leci w tle, jak będziecie
czytać dalszą część posta. Nie pożałujecie:)



Czesław Niemen - Wspomnienie

Musiałam ten utwór zamieścić bo bardzo go lubię i zawsze lubiłam, a do tego zawsze kojarzy
mi się z październikiem i jesienią. Wtedy tez najbardziej lubię go słuchać.




Film


„Marsjanin” w reżyserii Ridleya Scotta ze znakomitą rolą Mata Damona to superprodukcja, 
która w 2016 roku była nominowana do Oskara aż w siedmiu kategoriach. Film niedawno 
leciał w tv i polecam każdemu, kto nie oglądał. Członek marsjańskiej ekspedycji przez
przypadek został na Marsie sam i musi sobie radzić by przetrwać. Film z jednej strony 
trzyma w napięciu, a z drugiej jest przepełniony humorem. Oglądałam z przyjemnością 
mimo, że nie przepadam za gatunkiem science fiction. Polecam:)


Książka


Dr Doreen Virtue - „Anielskie liczby”


Książkę dostałam kiedyś pod choinkę. Przejrzałam ją wtedy, ale jakoś specjalnie do niej 
przekonana nie byłam. Nie jest to bowiem lektura do jednorazowego przeczytania, ale do
codziennej lub częstej pracy z nią. 

Autorka przekonuje, że za pomocą liczb możemy się porozumiewać z aniołami, a właściwie, 
że to one przekazują nam w ten sposób cenne informacje. No i po kolei są w niej liczby od 
0 do 999, a obok anielskie przesłanie.

Z reguły jestem sceptykiem, więc książeczka powędrowała na półkę.
Przypadkiem odkryłam ją na nowo teraz. W jakiejś gazecie  przypadkowo przeczytałam, że
anioły mówią do nas za pomocą liczb. Miałam akurat wielki problem, który mnie stresował. 
No i pewnego dnia idąc ulicą rozmyślałam nad tym problemem. I tak jakoś bezwiednie 
zwróciłam się do siły wyższej prosząc o jakiś liczbowy znak. Po chwili znalazłam 2 złote. 
Byłam trochę zaszokowana, ale jak to ja niedowiarek, zapytałam jeszcze raz, czy ta 2 jest dla 
mnie odpowiedzią. Idąc dalej zauważyłam drzewo i leżące pod nim kasztany. Zbieram je jak 
się da jesienią, ale pod tym drzewem znalazłam tylko dwa, chociaż szukałam dłuższą chwilę.
Wtedy zdałam sobie sprawę, że to moja odpowiedź. W domu przeczytałam odpowiedź, że 
wszystko jest i będzie w porządku. Od tamtej pory czasem sięgam po tę książkę, jeśli jakaś 
liczba za mną chodzi i odpowiedzi, które znajduję, o dziwo są tymi, na które czekam. 
Polecam:)


książki


Blogi


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać blogi, które odkryłam niedawno, a które czymś mnie urzekły
i uważam je za godne polecenia. 

Ciekawy blog studentek Ady i Aliny i ich post „ZUMBA - miłość od pierwszego zatańczenia”.

Blog Asi, która wspaniale rysuje i jej post „Halloweenowa kicia.

Blog Evi i Pawła i ich super relacja z jesiennej wycieczki


ulubieńcy miesiąca



To tyle ode mnie na dziś. Spodobało się Wam coś spośród moich ulubieńców?


KreoVita

piątek, 27 października 2017

Co jest po drugiej stronie - książki ezoteryczne.

książki ezoteryczne



Zbliża się czas kiedy częściej niż zwykle snujemy refleksje o tym co nas czeka gdy skończy się
nasze ziemskie życie. Częściej też myślimy o bliskich, którzy już odeszli. Zastanawiamy się 
gdzie teraz są. Nawet jeśli jesteśmy wierzący zdarza się, ze przychodzą wątpliwości. Różne 
religie dają inne przekazy na ten temat, nawet jeśli zgadzają się w tym, że śmierć to nie koniec
wszystkiego. Dzisiaj mam dla Was propozycje książkowe, które adresuję szczególnie do osób, 
które wciąż szukają odpowiedzi, pocieszenia, które są ciekawe jak to życie po drugiej stronie 
wygląda. Wiara to szczególny dar, każdy odczuwa ją na swój sposób. Niezależnie od tego 
warto poznać różne punkty widzenia. Mnie te książki pomogły po stracie ukochanych osób. 
Mam nadzieję, że pomogą także niektórym z Was. A jeśli ktoś uważa, że mogłyby obrazić 
w jakiś sposób jego uczucia religijne niech sobie da spokój i nie sięga po nie. 


Neville Randall - „Życie po śmierci”


Wspaniała książka, która oddramatyzowuje pojęcie śmierci. Napisana jest przystępnym
językiem i pokazuje świat, który nas czeka po śmierci. Autor opierał się na rozmowach 
przeprowadzonych i nagranych przez dwóch psychiatrów z osobami, które przeszły już na 
drugą stronę. Książka napisana w sposób bardzo przekonujący,ponad podziałami religijnymi, 
pokazuje, że rzeczywiście coś nas czeka po śmierci i to bez względu na wyznanie. Wlewa w 
serce otuchę i napawa optymizmem wszystkich niedowiarków. Polecam osobom, które 
cierpią po stracie najbliższych. Mnie bardzo pomogła. 


Sylvia Browne - „Życie po drugiej stronie”.


Bestseller „New York Timesa”. Sięgnęłam z ciekawością i muszę powiedzieć, że książka ta jest 
jakby potwierdzeniem poprzedniej. Zauważyłam wiele podobieństw. Ta jednak wydaje mi się 
nieco podkolorowana. Być może jest to tylko subiektywne odczucie, ale autorka słynąca ze 
zdolności parapsychicznych ze zbyt wielką ekscytacją przedstawia świat po tamtej stronie. 
To właśnie od razu obudziło moje podejrzenia, czy aby nie jest to tylko wytwór jej bujnej 
wyobraźni. Tak czy inaczej, książka godna uwagi bo daje nadzieję. Ja jednak wolę tę pierwszą.


Jean-Francis Crolard - „Odrodzić się po śmierci”


Ciekawa książka napisana przez kogoś, kto stracił syna w wypadku samochodowym i nie 
mogąc pogodzić się z tą stratą i śmiercią w tak młodym wieku, zaczął poszukiwać wszystkiego,
co pomoże mu nie tylko odpowiedzieć na pytanie dlaczego, ale także także doda otuchy i 
wiary. Jednym z poruszanych tematów jest temat reinkarnacji i różne spojrzenia na nią. 
Czytałam z zainteresowaniem i polecam. 


Jenny Cockell - „Życie raz jeszcze”.


Niezwykła książka o kobiecie, która dzięki szczątkowym wspomnieniom ze swojego 
przeszłego życia odnalazła swoją byłą rodzinę. Książka zawiera dokumenty i zdjęcia. 
Czytałam z zapartym tchem. Wam pozostawiam ocenę czy to wszystko co zawiera stanowi 
czysty przypadek, czy rzeczywisty dowód na istnienie reinkarnacji. Powiem Wam tylko,
że warto przeczytać. 

książki ezoteryczne




To tyle ode mnie na dziś. Ciekawa jestem czy czytacie takie książki? Która z moich propozycji
zainteresowała Was najbardziej? A może coś polecicie?

A jeśli chcecie się dowiedzieć gdzie tanio kupić książki zapraszam na mój starszy post.


KreoVita



poniedziałek, 2 października 2017

Ulubieńcy września.

ulubieńcy miesiąca


Wrzesień minął mi błyskawicznie. Miałam mało wolnego czasu, ale mimo to znalazłam go 
trochę na relaks przy muzyce, książce i filmie, a także na wędrówki po Waszych blogach. 
Oto co relaksowało mnie we wrześniu.
.

Muzyka


Jako, że wciąż jeszcze oglądam "Wspaniałe stulecie" coraz bardziej kocham ścieżkę 
dźwiękową z równie wspaniałą muzyką z tego serialu. Jest taka jedna melodia, która cały 
czas chodzi mi po głowie. 



Bajm „Kamienny las”

Moja ulubiona piosenka Bajmu, dla wielu z Was pewnie nieznana bo jakoś nigdy nie 
słyszałam żeby Beata Kozidrak śpiewała ją kiedykolwiek na koncercie. Fantastyczny 
utwór, wprowadza w nostalgiczny nastrój. Posłuchajcie.




Film

Pamiętacie jak jakiś czas temu polecałam Wam książkę „Kot Bob i ja”? 
Parę dni temu miałam okazję obejrzeć jej filmową adaptację pod tym samym tytułem 
w reżyserii Rogera Spottiswoode. W roli głównej wystąpił Luke Treadaway i fantastyczny 
rudy kot. Polecam film wszystkim, którzy lubią zwierzęta, a szczególnie koty oraz dobrą 
muzykę, której w nim dużo bo główny bohater jest ulicznym muzykiem. Fabuła jest głębsza,
ale nie będę się o niej rozpisywać. Myślę, że to co napisałam jest wystarczającą zachętą. 
Zawsze kiedy czytam najpierw książkę boję się czy filmu nie zepsują potem, ale w tym 
wypadku mogę Was zapewnić, że film bardzo dobrze oddaje klimat książki. Pominięte zostały 
może ze dwa wątki, ale kiedy czytałam książkę to tak właśnie wyobrażałam sobie wszystko. 
Można więc powiedzieć, że książka została wiernie odtworzona. Obejrzyjcie:)


Książka


Mircea Ighisan George „Metoda dwupunktowa dla każdego”


książki



Bardzo ciekawa książka o kwantowej transformacji zdrowia i świadomości. Napisana została 
w przystępny sposób w formie dialogu, co bardzo ułatwia zrozumienie podstaw fizyki 
kwantowej. Opisane w niej doświadczenie Younga postawiło na głowie cały naukowy świat. 
Jest bardzo ciekawe i przedstawione w książce także w sposób graficzny, co pozwala dobrze 
zrozumieć istotę eksperymentu i podstaw fizyki kwantowej. 
Tytułowa metoda dwupunktowa, jak zapewnia autor, potrafi kształtować rzeczywistość. Jest 
dostępna dla każdego i bardzo łatwo się jej nauczyć. 
Osobiście jeszcze metody nie próbowałam, ale mam zamiar potrenować i zobaczyć jakie 
efekty przyniesie. Książkę jednak polecam bo przedstawiona w niej wiedza znacznie różni się 
od tego, czego uczono nas w szkołach. Jest to już moja 3 książka o kwantowej rzeczywistości 
i mam ochotę na więcej takich. To jest zadziwiające bo fizyki w szkole nigdy nie lubiłam. 
Zapewniam Was, że ta kwantowa to zupełnie inna bajka. Przeczytajcie książkę, a na pewno 
się nie zawiedziecie.


Blogi



Dzisiaj chciałabym polecić Wam posty z 3 blogów, które szczególnie spodobały mi się we 
wrześniu. 

- Inspirujący wpis Mrs. Rose o tym jak wykorzystać małe słoiczki.

- Fanstastyczny przepis na budyń bananowy z bloga Martyny Jacko.

- Ciekawy i bardzo dojrzały wpis Olimpii, młodej dziewczyny, która dopiero wchodzi w 
dorosłość, o tym jak przestać być zazdrosnym.

maskotka blogowa



To tyle ode mnie na dziś. Ciekawa jestem czy znacie coś z moich ulubieńców. A Wam jak 
minął wrzesień? I jeszcze jedno. Wybaczcie proszę, że trochę mniej ostatnio zaglądałam na 
Wasze blogi, ale kiepsko się czuję ostatnio i ciężko mi wszystko ogarnąć. Obiecuję, że 
nadrobię to w przyszłości. 


KreoVita

piątek, 25 sierpnia 2017

Książki mojego dzieciństwa.

Istnieją książki, które raz przeczytane pamięta się przez lata. Istnieją takie, do których wraca 
się wielokrotnie. Książki, o których chcę dzisiaj napisać czytałam lata temu, ale czuję do nich 
wielki sentyment. Myślę, że zasługują na to by o nich wspomnieć i polecić do przeczytania 
dzieciom, młodzieży, a także dorosłym, którzy ich nie znają bo uczą i doskonale bawią. 
Zapewniam Was, że to nie będzie stracony czas. 

książki



Alfred Szklarski - „Tomek w krainie kangurów” i kolejne części


książki dla młodzieży

Wspaniała seria o przygodach nastoletniego chłopca na różnych kontynentach. Akcja 
pierwszego tomu rozgrywa się W Australii w 1902 roku. Tomek Wilmowski - główny bohater
przeżywa niecodzienne przygody wśród egzotycznej przyrody. Książka rozbudza wyobraźnię,
zamiłowanie do geografii, historii i podróży. Polecana jest szczególnie chłopcom, ale 
zapewniam, że i dziewczyny zainteresuje. Pamiętam, że dostałam ją pod choinkę i czytałam
całe święta nie mogąc się od niej oderwać. Wciąga niesamowicie.


Maria Kruger - „Godzina pąsowej róży”.


książki dla młodzieży

Powieść o nastolatce, która przenosi się w czasie o 100 lat wstecz i trafia do zupełnie innych 
realiów, kiedy to dziewczęta chodziły na pensje i nosiły gorsety. Książka napisana po 
mistrzowsku, pełna zabawnych sytuacji i ciekawych dialogów. Polecam każdemu, kto chce 
sobie poprawić humor. Dodam, że książka jest osadzona w polskich realiach. 
To prawdziwy skarb dla wszystkich, których interesują podróże w czasie. 


Edmund Niziurski - „Sposób na Alcybiadesa”.


książki dla młodzieży

Wspaniała powieść szczególnie dla młodzieży szkolnej, napisana z ogromnym poczuciem 
humoru. Pamiętam jak podczas czytania często się śmiałam. Perypetie uczniów chcących 
zdobyć skuteczny sposób na pedagogów to temat zawsze aktualny, szczególnie dla tych, 
którzy jeszcze się uczą, ale i po ukończeniu edukacji warto sięgnąć po tę książkę żeby 
przypomnieć sobie cudowne szkolne lata. 


Lucy M. Montgomery - „Ania z Zielonego Wzgórza”.


książki dla młodzieży

Tej książki chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Zarówno pierwszy tom, jak i kolejne części
o przygodach rudowłosej Ani towarzyszyły mi przez lata szkolne, a potem czytałam tę książkę
mojej córce, kiedy ze względu na dysleksję nie chciała jeszcze czytać sama. Ta powieść 
rozbudziła w niej miłość do książek i potem przeczytała ją jeszcze kilka razy. Jeśli jest jeszcze 
ktoś, kto nie zna tej książki to szczerze polecam. 

wartościowe książki



Istnieje jeszcze wiele książek, które przeczytałam w dzieciństwie i które pamiętam do dziś, ale 
napiszę o nich innym razem. Ciekawa jestem jednak czy znacie te 4 książki, które poleciłam 
dzisiaj? Lubiliście je? Którą najbardziej? Polecicie je swoim dzieciom?

To tyle ode mnie na dziś. Inne polecane przeze mnie książki znajdziecie w zakładce książki


KreoVita

piątek, 30 czerwca 2017

Ulubieńcy czerwca.


muzyka, film, książka, blog


Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie aby na koniec miesiąca zamieszczać posty 
z kulturalnymi i wirtualnymi ulubieńcami. Widzę takie posty czasem na innych blogach
i bardzo lubię je czytać bo zawsze ktoś poleca coś, czego nie znam, a jest warte posłuchania,
obejrzenia czy przeczytania. Dzisiaj ja chcę Wam pokazać co przykuwało moją uwagę 
w czerwcu.


Muzyka


Michael Patrick Kelly - album iD


Michael Patrick Kelly znany też bardziej jako Paddy Kelly i jego nowy album, który ukazał się 
16 czerwca. Słucham go od lat i uwielbiam jego fantastyczny głos. Teksty do swoich utworów 
oraz muzykę tworzy sam i zawsze śpiewa na żywo. Przez kilka lat był w zakonie, co też miało 
wpływ na jego twórczość. Nowa płyta to mieszanka popu i rocka, ale też widoczne są inne 
wpływy. Podaję Wam link do piosenki z nowego albumu, którą bardzo lubię. Niestety 
nie ma jeszcze na youtube ostatniej piosenki z jego nowego albumu, którą lubię najbardziej. 
Mam nadzieję jednak, że i ta się Wam również spodoba. A jeśli kupicie cały album to 
na pewno się nie zawiedziecie. 



Film/ serial



Filmów prawie nie oglądam bo ostatnio kompletnie zawładnęły mną tureckie seriale. Póki co 
mam dość kina amerykańskiego, a tureckie seriale to coś absolutnie innego, świeżego, inna 
kultura, tradycja, zwyczaje, mentalność. Tureckie seriale trzymają w napięciu, mają ciekawą 
fabułę i jak już raz je pokochasz to pochłoną Cię całkowicie:)


Wspaniałe stulecie

Serial emitowany w polskiej tv już jakiś czas temu, ale ja wcześniej jakoś go przegapiłam, a 
teraz oglądam z przyjemnością bo cały jest dostępny na vod. Jest to serial historyczny, 
kostiumowy o imperium osmańskim ze wspaniałymi kreacjami głównych postaci - Halita 
Ergenca grającego Sułtana Sulejmana i Meryem Uzerli, która wcieliła się w rolę jego 
ukochanej. Jestem w trakcie oglądania bo serial liczy około 300 odcinków.

Cena miłości

Serial obyczajowy emitowany obecnie w tv. Ciekawa fabuła i szybka akcja. Nie będę 
streszczać fabuły, napiszę tylko, że warto.


Zraniona miłość

Serial historyczny o zmierzchu imperium osmańskiego, w którym główną rolę gra Halit Ergenc
znany ze Wspaniałego stulecia. Serial emitowany jest również obecnie w tv i dostępny na vod. 



Książka




W czerwcu miałam mało czasu na czytanie. „Letni ogród” liczący ponad 800 stron cały czas 
czeka. Sięgnęłam natomiast po książkę, którą niedawno udało mi się kupić tylko za 1 zł.  Nosi 
tytuł „Sukces bez wyrzeczeń”. Autorami są Martin Bjergegaard i Jordan Milne. Książka okazała 
się ciekawa i napisana w bardzo przystępny sposób. Autorzy pokazują jak pogodzić biznes 
z życiem rodzinnym i pasjami. Przedstawiają 66 strategii jak odnieść sukces prowadząc 
jednocześnie zrównoważone życie. Dają wskazówki jak lepiej organizować czas i radzą co 
zrobić gdy wszystko idzie nie tak jak chcemy. Pokazują też jak działać by unikać pułapek. 
Książka warta przeczytania. 

ulubieńcy czerwca



Blogi




Codziennie odwiedzam całą masę najróżniejszych blogów i teraz chcę Wam pokazać co 
szczególnie mi się spodobało w czerwcu.

Wspaniały wpis na blogu Plantacja magicznych myśli o kuchennym czarowaniu. Gaja podaje 
tam również wiele ziół i przypraw z ich magicznymi właściwościami. Każda pani domu 
powinna ten wpis przeczytać:)

Oczarowała mnie także poezja Jotki - zobaczcie sami jak cudownie pisze:)

I na koniec chcę Wam pokazać jeszcze jeden blog pełen inspiracji. Każdy wpis na nim jest 
inspirowany czymś innym. Pomysł bardzo ciekawy i wychodzą z tego bardzo interesujące 
posty. Ten blog to Werterownia :)

To tyle ode mnie na dziś. Znacie artystę, o którym pisałam? Lubicie? A seriale tureckie? 
A może słuchacie i oglądacie coś zupełnie innego?

KreoVita