poniedziałek, 11 września 2017

Energia życiowa - jak zwiększyć jej poziom.

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest, że niektórzy ludzie tryskają energią, są aktywni, szybko
myślą i działają, a innym ciągle tej energii brakuje i nawet mimo wielu godzin snu budzą się 
zmęczeni, brak im siły do działania? Za to wszystko odpowiedzialny jest poziom naszej energii
życiowej.

rozwój osobisty



Wysoki poziom energii życiowej to:

- zdrowie psychiczne i fizyczne, a tym samym bardzo dobre samopoczucie,
- wiara w siebie i wysokie poczucie własnej wartości,
- duża odporność organizmu,
- postrzeganie świata jako cudownego miejsca pełnego możliwości,
- poczucie dużej atrakcyjności fizycznej,
- chęć do działania i osiągania celów,
- umiejętność skutecznego rozwiązywania problemów,
- wyrażanie spontaniczności, radości i odwagi,
- zdecydowanie w działaniu i kreatywność.

Inne osoby podświadomie wyczuwają osobę z wysokim poziomem energii i nie podejmują 
nawet prób zdominowania takiej osoby, odpuszczają. 


Niski poziom energii życiowej:

- złe samopoczucie i chroniczne zmęczenie,
- kłopoty z koncentracją , roztargnienie,
- postrzeganie świata jako szarego i smutnego,
- poczucie nieatrakcyjności fizycznej,
- wspomaganie się środkami pobudzającymi, jak kawa, herbata, napoje energetyzujące,
- stany depresyjne, ucieczka od problemów,
- niska odporność, 
- duża podatność na stres i zdominowanie przez osoby silniejsze psychicznie.

Do której z tych grup należycie? Muszę Wam powiedzieć, że ja mam cechy i wysokiego i 
niskiego poziomu, ale proporcja jednych do drugich zmienia się. Miałam takie okresy w życiu 
kiedy poziom tej energii był bardzo niski, teraz tej energii mam znacznie więcej, ale wciąż 
brakuje mi trochę do osiągnięcia wysokiego poziomu. Pracuję nad tym.

Pamiętajcie - poziom energii życiowej można podnieść poprzez pracę nad sobą, likwidację 
kwantowych blokad powstałych na skutek przeżyć, zmianę przekonań, dietę oraz ćwiczenia 
poprawiające synchronizację półkul mózgowych. Właśnie takie ćwiczenie mam dla Was dzisiaj. 


energia życiowa

Ćwiczenie „łokieć - kolano” 


Jest bardzo proste w wykonaniu i przynosi bardzo wiele korzyści. Jest dla nas swoistym 
„kołem zapasowym”.

Polega na wykonywaniu naprzemiennych ruchów prawym łokciem do lewego kolana i 
odwrotnie, lewym łokciem do prawego kolana. Można to robić na stojąco, leżąco, czy nawet 
siedząco. Zaczynać należy od mniejszej ilości powtórzeń, a potem stopniowo zwiększać, czyli 
najpierw może być 50 powtórzeń, potem 100, 200. Sami zaobserwujecie ile Wam potrzeba. 
Dobrze jest wypić przed tym szklankę wody. 

Ćwiczenie to sprawia, że półkule mózgowe synchronizują się, co zwiększa nie tylko poziom 
naszej energii, ale także znakomicie wpływa na efektywność umysłową. 

rozwój osobisty


Jak Wam się podoba ćwiczenie? Może znacie jakieś inne sposoby na podniesienie poziomu 

Jeśli podoba się Wam mój post proszę o udostępnianie i obserwację. Polecam tym, którzy 
jeszcze nie czytali mój inny post z rozwoju osobistego o filtrach percepcyjnych, który 
cieszył się sporym powodzeniem.


KreoVita 




16 komentarzy:

  1. Znam kilka takich ćwiczeń:
    1. zamknij oczy i wykonuj "koła" gałkami ocznymi raz w jedna raz w drugą stronę
    2. jedną ręką wykonuj okrężne ruchy na brzuchu (masuj się po brzuchu), jednocześnie drugą ręką klep się lekko po głowie. Potem zmiana. :)
    3. Podobne do tego co pokazałaś: uklęknij wyprostuj prawą rękę i lewa nogę następnie przyciągaj do siebie łokieć i kolano powtórzy 15 razy, zmień stronę. Ćwiczenie wykonuje się w trzech seriach ... świetne ćwiczenie koordynacyjne ale też genialnie działa na mięśnie brzucha. ;)


    Swoją drogą co to są te kwantowe blokady? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie organizm ludzki jako matrycę energetyczną, której pierwotny stan zostaje zmieniony poprzez choroby, bóle, ograniczające przekonania, złe emocje. W tej pierwotnej matrycy tworzą się blokady i chodzi o to aby ten stan pierwotny przywrócić.

      Usuń
    2. Ahhh... mądre zwroty rodem z fizyki, które opisują przyziemne rzeczy. Nienawidzę fizyk. ;)

      Usuń
  2. Ja mam wysoki poziom - tak wywnioskowałam, ale też z tego niskiego poziomu czerpię np kawę. Nie dlatego, że muszę, ale lubię jej smak :) Nie daję się też zdominować psychicznie z małym wyjątkiem - jest w moim otoczeniu, w bardzo bliskiej rodzinie ktoś kto od zawsze stara się nade mną dominować, ale nie z racji tego, że jest silniejsza, a jest moim zdaniem wampirem energetycznym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy przeczytałam tytuł od razu zajrzałam, bo czasami brakuje mi energii, ale głównie chyba w pracy i często wynika to z działania czynników zewnętrznych. Sprawy niezależne ode mnie tak czasem zniechęcają, że łatwo pojawia sie brak motywacji.
    Cechy mam chyba z obu zestawów, kawę lubię i coś dobrego do kawy, takie sympatyczne rytuały poprawiają nastrój.
    Ćwiczenie łokieć-kolano kiedyś robiłam, fajne jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki prosty sposób,że warto wypróbować.
    Wypróbują.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę sie zabrać za te ćwiczenia, przydadzą mi się, post bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tak pół na pół :) W zależności od dnia i danej sytuacji :) Jak kiedyś więcej poświęcałam się ćwiczeniom moje samopoczucie było lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam raczej ten wysoki poziom energii, chociaż zauważyłam że gdy źle się odżywiam i spożywam za dużo słodyczy, to wtedy moja energia spada

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam tak pół na pół z obu grup. Są takie dni kiedy tryskam energią i mogłabym robić 10 rzeczy naraz, a są też takie kiedy mam ochotę jedynie siedzieć, czytać książkę i nie wychylać się w ogóle poza obręb łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba wszystko zależy od dnia. Dziś był zdecydowanie ten z wysokim poziomem energii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam sobie jak miałam wszystkie te objawy, które wymieniłaś na początku. Odkąd zmieniłam dietę na zdrowszą i zaczęłam się więcej ruszać to od razu przybyło mi energii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. według mnie najważniejsze jest odżywianie i ruch. :) na pewno pozytywne nastawienie też nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, ze najbardziej taką energię obniża złe samopoczucie psychiczne (z tych punktów). Człowiek w depresji, smutny, zmartwiony itp. nie ma na nich ochoty w tym by zadbać o siebie, ruszyc się z miejsca, wyjsć na spacer... czasem nawet dieta i zdrowy styl życia nie pomagają - siła wyższa.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie jak u roślin, energia bierze się w dużej mierze ze słońca ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Jeśli moje posty cię zainteresowały, proszę zaobserwuj mnie w google+
Uprzejmie proszę aby firmy nie zostawiały linków w komentarzach bo będą traktowane jako spam i usuwane.