Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 czerwca 2017

Miejsca, które chciałabym odwiedzić - moja wishlista.

Dwa dni temu, w dniu moich urodzin, kiedy zaczęłam pisać ten post postanowiłam sobie, że
w tym dniu zrobię sobie przyjemność i pooglądam trochę zdjęć z pięknymi widokami. Nic mi
tak nie poprawia humoru i nie relaksuje jak cudowne krajobrazy. Dlatego też wybierając 
jakieś miejsce na spędzenie urlopu kieruję się głównie tym czy będą piękne widoki. Zabytki 
też są ważne, ale zdecydowanie schodzą na drugie miejsce, krajobrazy ważniejsze. 
Stworzyłam sobie taką wishlistę miejsc, w których jeszcze nie byłam, a które chciałabym 
odwiedzić. Nie pojadę tam pewnie w te wakacje bo mam inne pilniejsze wydatki w tej chwili,
ale mam nadzieję, że wkrótce uda mi się spełnić te marzenia. Zobaczcie jakie kraje wybrałam. 

Norwegia 

Norwegię znam z norweskich sag, które uwielbiam. Napiszę kiedyś o nich więcej. Dziś jednak
wspomnę tylko, że dzięki nim poznałam dość dobrze historię tego kraju, kulturę, a także
dowiedziałam się wiele o ludziach i miejscach, takich jak Lofoty, Oslo, Trondheim, Bergen i 
wielu innych. Myślę, że to fascynujący kraj i mam nadzieję, że zobaczę kiedyś na żywo fiordy,
zorzę polarną i piękne krajobrazy tego kraju. Znalazłam dla Was kilka zdjęć, żebyście mogli 
sami ocenić czy mielibyście ochotę tam pojechać.

podróże
Norwegia - Geiranger

podróże
Preikestolen

piękne widoki
Akesund

podróże
Bergen

podróże
Trondheim

podróże
Zorza polarna




Szkocja


W krajobrazach Szkocji zakochałam się oglądając jakiś odcinek pewnego programu na Domo 
tv. Urzekły mnie piękne widoki ze starymi zamczyskami i zielonymi wzgórzami. Oto kilka zdjęć.

podróże

piękne widoki

podróże




Włochy


Marzy mi się też podróż do Włoch, ale niekoniecznie latem bo nie znoszę zbyt dużego upału. 
Szczególnie chciałabym zobaczyć Umbrię i Toskanię, ale taka podróż z północy na południe
przez całe Włochy byłaby również super.

piękny widok
podróże
Cinque-terre

podróże
Florencja

podróże
Umbria




Byliście kiedyś już w tych miejscach? Jak Wam się podobało? A może znacie jakieś wyjątkowe
miejsca w Europie z pięknymi widokami, które moglibyście polecić? Może się okazać, że już 
w niektórych byłam, ale może coś, co polecicie umieszczę również na swojej wishliście. Mam 
jeszcze taką wishlistę z miejscami w Polsce i na całym świecie, ale to tematy na osobne posty. 
A na dzisiaj to tyle ode mnie. 

Wszystkie zdjęcia w tym poście pochodzą z Pixabay, ponieważ jeszcze w tych miejscach nie 
byłam i nie mogłam zrobić zdjęć swoim aparatem. 

Jeśli lubicie również piękne widoki i góry to polecam Wam mój starszy post o polskich górach 
i Krynicy Zdrój. Ja jeżdżę tam kiedy tylko mogę i kocham Krynicę. Polecam na urlop każdemu. 

KreoVita

wtorek, 6 grudnia 2016

Tajemnicza góra i cuda św. Mikołaja w Gdyni.

Park wieczorem - Gdynia
Gdynia - Park Kiloński.


Jakiś czas temu pisałam Wam, że jestem z Gdyni i że będę o niej czasem pisać. A że mamy
dzisiaj dzień św. Mikołaja to dobra okazja żeby opowiedzieć Wam o tym, co wspólnego ma
św. Mikołaj z Gdynią. Mimo że Gdynia to młode miasto, jest tutaj bardzo tajemnicza góra 
zwana potocznie Świętą Górą, a oficjalnie Górą św. Mikołaja, która ma bardzo ciekawą 
liczącą odległych wieków historię. Jeszcze w czasach pogańskich owa góra była miejscem
kultu, a potem w czasach chrześcijańskich już, zasłynęła z objawień św. Mikołaja. 

Święta Góra w Gdyni
Góra św. Mikołaja w Gdyni.


Góra znajduje się w dzielnicy Chylonia przy ulicy Morskiej, nieopodal parku, który widać na
pierwszym zdjęciu. Pamiętam, że jako dziecko razem z przyjaciółmi często tam chodziliśmy 
bawiąc się w podchody, a zimą nawet jeździło się na sankach, tyle że z tyłu góry, a nie od 
strony ulicy, bo byłoby to zbyt niebezpieczne. Krążyły jednak o tej górze różne legendy i 
nikt z nas nie wybierał się tak sam bo chociaż nikt nie wiedział nic dokładnie, mawiano,
że tam straszy. Rzeczywiście, szczególnie latem góra sprawia wrażenie bardzo tajemniczej,
bujnie porośnięta lasem i zasobna nawet w grzyby. Wtedy jednak, gdy byłam dzieckiem nie
znałam jednak całej historii tej góry. A jest bardzo ciekawa, właśnie ze względu na to, że jak
podaje wiele przekazów, upodobał sobie tę górę św. Mikołaj. Gdybyśmy wtedy jako dzieci 
o tym wiedzieli pewnie zostawiałoby się tam albo zakopywało listy do św. Mikołaja. 

W 1770 r. ówczesny sołtys Chyloni postawił na szczycie góry kapliczkę z figurą św. Mikołaja,
którą wiązano z licznymi cudami. Woda ze znajdującego się tam wtedy źródełka uważana
była za cudowną i skutecznie leczyła, szczególnie ślepotę. Kiedy jednak pewien chłop użył 
tej wody do leczenia bydła, woda straciła cenne właściwości. Za to do dzisiaj miejsce to ma
silne dobroczynne pole elektromagnetyczne.  

Wśród odnalezionych na górze pamiątek z odległych czasów jest medalik św. Benedykta,
tzw. „Postrach demonów”, który przekazano na ręce prezydenta Gdyni. Ma on chronić 
miasto przed złymi duchami. 

Gdynia - park wieczorem
Park Kiloński wieczorem.


O górze można napisać znacznie więcej, ale nie chcę Was zanudzić. Jeśli jednak będziecie 
kiedyś w Gdyni to warto się tam wybrać. W latach 90-tych postawiono tam na nowo 
kapliczki i ławeczki dla pielgrzymów. Jest to też dobry punkt widokowy. Ze szczytu 
zobaczycie między innymi park, który znajduje się naprzeciw góry po drugiej stronie ulicy.

kaczki w Parku Kilońskim.
Rzeka Chylonka i kaczki w Parku Kilońskim. 


Idąc parkiem dotrzecie do kościoła św. Mikołaja, który też warto zobaczyć. Zbudowano go
w 1887 roku, a potem w latach 80-tych XX wieku rozbudowano. Jednak to stara część
kościoła z pięknym ołtarzem, który teraz stanowi boczny ołtarz, robi największe wrażenie. 
Na zdjęciach obie części różnią się kolorem, więc łatwo dostrzeżecie, która część została
dobudowana. 

Gdynia-Chylonia
Kościół św. Mikołaja w Gdyni.


Zdjęcia były robione jak już wieczór zapadał, więc nie oddają w pełni uroku tego miejsca. 
Poza tym sama góra teraz sprawia wrażenie ogołoconej i nieciekawej, ale wierzcie mi, 
latem kiedy wszystko się zazieleni wygląda nie tylko bardziej okazale, ale i tajemniczo. 
Pamiętajcie o tym by ją odwiedzić, jeśli będziecie w tych stronach. 

To tyle na dzisiaj ode mnie. Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć Gdyni odsyłam do innego 
Was proszę o komentarze i obserwację, jeśli się Wam blog podoba. Napiszcie czy
byliście kiedykolwiek w Gdyni? Jak się Wam podobała?

KreoVita


piątek, 2 września 2016

Gdynia - miasto, w którym można się zakochać.

Dar Pomorza na skwerze w Gdyni
Gdynia - Dar Pomorza.


Dzisiaj chcę Wam pokazać Gdynię, a właściwie jej małą część, mianowicie Skwer Kościuszki.
Postów o Gdyni będzie w przyszłości więcej bo to moje miasto. Tutaj się urodziłam, tutaj
wychowałam i tu mieszkam. Gdynia to szczególne miejsce, które kochają nie tylko turyści,
ale i mieszkańcy. Jedynym minusem z sezonie są zatłoczone plaże i pełno turystów w 
centrum ale to tylko świadczy o tym, że ludzie tutaj ciągną. Przyciąga nie tylko morze ale i 
tereny do spacerów, powietrze, odgłosy mew...wymieniać mogłabym więcej ale będzie 
jeszcze okazja. 

przystań jachtowa
Marina Gdynia


Ja również zawsze kochałam Gdynię i nadal ją kocham, chociaż jak pisałam kocham też 
góry i Krynicę. To tam jeżdżę żeby naładować akumulatory, gdy życie człowiekowi czasami 
dokopie. Ubiegły rok był taki ciężki, kiedy straciłam jedynego brata i psa, który był z nami 
15 lat. Tutaj są też groby moich rodziców i ukochanego męża, który zmarł młodo, jak nasza 
córeczka była jeszcze mała. Przez to wszystko Gdynia straciła dla mnie trochę uroku, ale 
nie wiem czy żyjąc gdzie indziej, miałabym na to życie ciągle ochotę. No ale dosyć o tym bo 
nie chcę Was wprowadzać w ponury nastrój. 

zatoka
Widok na zatokę od strony skwerku.




Mam nadzieję, że zdjęcia, które zrobiłam w ostatnich dniach się Wam spodobają, choć nie 
wyszły najlepiej. Zwróćcie uwagę na to, że mamy w Gdyni kolejkę na nasz „mały Mount 
Everest” zwany Kamienną Górą, liczącą aż 52 m npm. :). Póki co jeszcze nią nie jechałam 
bo trzeba stać długo w kolejce, tak jak się stało za komuny w mięsnym. Dodam tylko, że 
przejazd jest za darmo i każdy chce się przejechać na górę by podziwiać stamtąd widoki. 

Gdynia - kolejka
Kolejka na Kamienną Górę w Gdyni.


Co jeszcze mamy ciekawego w Gdyni? 


Jeśli zawsze chcieliście pojechać do Londynu tylko po to by przejechać się London Eye 
to już nie musicie, wystarczy przyjechać do Gdyni :)

Gdynia - koło widokowe
Skwer Kościuszki z kołem widokowym o zachodzie słońca.


Jeśli chcecie zobaczyć drapacz chmur to już nie musicie jechać do Nowego Yorku bo w 
Gdyni też mamy jeden zwany Sea Towers :)

Gdynia
Skwer Kościuszki z fontanną i widok na Sea Towers.

Gdynia
Sea Towers o zachodzie słońca.


Jeśli chcecie zobaczyć sławnych ludzi to wystarczy, że przyjedziecie do Gdyni w czasie 
festiwalu filmowego. 

Gdynia
Gdyńskie Centrum Filmowe

Gdynia
Teatr Muzyczny w Gdyni.


A Ci, którzy chcieliby zobaczyć najróżniejsze okazy ryb z całego świata mogą tutaj 
zaspokoić swoją ciekawość odwiedzając Akwarium Gdyńskie. 

Gdynia
Akwarium Gdyńskie.


O innych ciekawych rzeczach napiszę innym razem. A teraz ciekawa jestem Waszych opinii 
o tym jak Wam się zdjęcia spodobały i chciałabym wiedzieć czy kiedykolwiek byliście w 
Gdyni, a jeśli tak to jak Wam się podobała. Proszę napiszcie o tym w komentarzach. 

Gdynia
Dar Pomorza o zachodzie słońca.


A jeśli chcecie zobaczyć wspomnianą przeze mnie wcześniej Krynicę, możecie znależć 

KreoVita

piątek, 19 sierpnia 2016

Tarnów - polski biegun ciepła i gratka dla miłośników historii.

W drodze powrotnej z mojej podróży do Krynicy zawitałam na dwa dni do Tarnowa. 
Nie miałam dużo czasu na zwiedzanie bo z rodziną też chciałam się zobaczyć ale trochę po 
Tarnowie pochodziłam, zrobiłam parę zdjęć i pomyślałam, że szkoda byłoby ich nie
pokazać - stąd kolejny post o mojej podróży. 

deptak na Wałowej
Tarnów - ulica Wałowa


Moją ulubioną ulicą w Tarnowie jest Wałowa, która łączy ulicę Krakowską z ulicą Lwowską 
i okala tarnowską starówkę. W tej chwili Wałowa jest deptakiem i została ponownie 
wyłożona kostką brukową. Znajduje się na niej mnóstwo sklepów obuwniczych, nawet 
jeśli nie wybierasz się tam po buty, to i tak Cię skuszą - tak było ze mną w tym roku:) 

deptak na Wałowej
Ulica Wałowa w Tarnowie


Z ulicy Wałowej tylko parę kroków na rynek i dalej na najstarsze targowisko Burek. 

Tarnów
Rynek w Tarnowie


Rynek w Tarnowie
Rynek

Tarnów
Ratusz na rynku w Tarnowie


Po drodze jeszcze mijamy starą Synagogę, a właściwie jej pozostałości. W bliskiej okolicy 
na jednej ze starych kamienic wisi tablica informująca, że wszyscy mieszkańcy okolicznych 
domów zginęli w czasie II wojny światowej. Zrobiło to na mnie wstrząsające wrażenie. 
Stojąc tam i patrząc z jednej strony na pozostałości po Synagodze i te kamienice wokół, czas jakby się na chwilę cofnął i stanęły mi przed oczami sceny sprzed lat. Jest coś takiego 
przygnębiającego w tym miejscu, że musiałam szybko stamtąd odejść bo źle się poczułam, 
tak jakby cierpienie tych ludzi ciążyło na tym miejscu. Nie wiem jak ludzie mogą tam teraz 
mieszkać w tych domach bo wszystkie, z tego co zauważyłam, są zamieszkałe. Wiem, że ja 
nie mogłabym.
 
Tarnów
Pozostałości po starej Synagodze - Tarnów

Poczułam się dopiero zdecydowanie lepiej w towarzystwie kataryniarza na tarnowskim 
Burku. Nie jest to prawdziwy kataryniarz lecz wykonana z brązu rzeźba lecz podchodząc 
do niej blisko można usłyszeć ciche dźwięki prawdziwej katarynki. Rzeźbę tę postawiono 
na pamiątkę kataryniarza, który przed wojną umilał czas handlującym i kupującym na tym 
starym targowisku. 

Tarnów
Kataryniarz na Burku w Tarnowie.


Na starym mieście w Tarnowie znajduje się też zakątek króla Władysława Łokietka z 
ogromnym pomnikiem króla, którego turyści często dotykają bo ponoć, dotknięcie buta 
króla przynosi szczęście. 

Tarnów
Zakątek króla Władysława Łokietka w Tarnowie.


Ostatnie zdjęcie, jakie dzisiaj dla Was mam to zdjęcie pięknie odrestaurowanego dworca. 

Tarnów
Dworzec w Tarnowie


Żałuję bardzo, że nie miałam więcej czasu na wędrówki po Tarnowie bo pięknie jest w 
Parku Strzeleckim, który uwielbiałam jak jeździłam tam jako dziecko. Mogłyby być piękne 
zdjęcia ze słynnym mauzoleum Bema na środku stawu. Żałuję też, że nie udało mi się 
w tym roku dotrzeć na tarnowską górę św. Marcina z ruinami zamku, z której rozciąga się 
piękny widok. Będzie to dla mnie wyzwanie podczas następnej podróży, ale Was zachęcam 
do odwiedzenia Tarnowa i tych wszystkich miejsc bo naprawdę warto. Tylko lepiej nie 
wybierajcie się tam w czasie upałów bo Tarnów bije pod tym względem rekordy i jest tam 
jeszcze goręcej niż w innych regionach. Został nawet nazwany polskim biegunem ciepła. 

Tarnów
Dworzec w Tarnowie od strony torów.


A może już tam byliście i te miejsca są Wam znane? Napiszcie o tym w komentarzach. 

To tyle ode mnie na dziś. A jeśli ktoś nie widział moich postów o Krynicy to pierwszy z nich 
ze zdjęciami pięknych widoków można znaleźć tutaj.

KreoVita

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Hel - kiedy i dlaczego warto się tam wybrać.

plaża na Helu
Plaża na Helu od strony zatoki.


W dzisiejszym poście chciałabym zachęcić Was do odwiedzenia Helu, który szczególnie
w drugiej połowie sierpnia będzie miał najwięcej do zaoferowania. Co roku właśnie w 
sierpniu odbywają się tam bowiem prawdziwe lekcje historii. Impreza ta nazywa się 
D-day Hel i można podczas jej trwania zobaczyć rekonstrukcję największej operacji 
desantowej II wojny światowej, a mianowicie lądowania Aliantów w Normandii. Byłam
w czasie takiej rekonstukcji na Helu w 2010 roku i wtedy właśnie zostały zrobione 
poniższe zdjęcia. 

Hel 2010


d-day Hel

Hel 2010

d-day Hel

d-day Hel

na Helu

Hel 2010

d-day Hel

Hel

d-day Hel


Muszę wam powiedzieć, że warto było to wszystko zobaczyć. Człowiek czuł się tam 
dosłownie tak, jakby czas się cofnął. W tym roku impreza ta odbędzie się w dniach 
20 - 28 sierpnia. Jeśli więc nie wiecie jeszcze gdzie się wybrać w tym czasie albo 
mieszkacie niedaleko to jedźcie na Hel aby to zobaczyć. Można tam dotrzeć pociągiem 
albo samochodem, ale nie tylko. Ja płynęłam z Gdyni tramwajem wodnym, który wtedy 
był bardzo tani. Teraz niestety bilety podrożały, ale i tak warto bo sama taka wycieczka 
statkiem zostawia fajne wspomnienia. Z Gdyni na Hel płynie się około godziny, a z tego
co się zdążyłam zorientować bilet kosztuje 35 zł, ulgowy 25 zł, a przewóz roweru 5 zł. 

półwysep
Hel widziany od strony zatoki

Hel 2010
Hel widziany ze statku 


Jeśli lubicie foki to właśnie tam znajduje się fokarium czynne codziennie, gdzie można 
obserwować kilka fok. Jest to duża atrakcja także dla dzieci. Wstęp jest płatny i niestety 
ceny biletów ostatnio poszły w górę. Kiedy ja byłam tam, wstęp kosztował 2 zł, teraz 
trzeba zapłacić 5 zł. 

Hel 2010
Zachód słońca na Helu


Hel to także fajne plaże. Ta od strony zatoki jest co prawda często przepełniona, ale warto 
spacerkiem szeroką alejką przez las przejść na drugą plażę albo na cypel. Spaceruje się 
tam bardzo przyjemnie nawet jeśli nie ma pogody do plażowania. Później jeśli ktoś jest 
zmęczony i nie chce mu się wracać na własnych nogach do miasta, może przejechać się  
osobowym melexem. To też swego rodzaju atrakcja. Potem w miasteczku możemy kupić 
pamiątki albo zjeść pyszne lody. 

Hel 2010


To tyle na dzisiaj. Ciekawa jestem czy kiedykolwiek byliście na Helu i jakie są wasze 
wrażenia. A jeśli nie, to czy chcielibyście się tam wybrać. Proszę napiszcie o tym w
komentarzach.

KreoVita