wtorek, 4 lipca 2017

Ortoreksja - groźna i podstępna choroba. Sprawdź czy Ci grozi.

Zdrowo się odżywiasz? Zmieniłeś nawyki żywieniowe bo zależy Ci na tym żeby być zdrowym?
Wyeliminowałeś z diety szkodliwe produkty? Koniecznie sprawdź czy nie grozi Ci ortoreksja. 

ortoreksja



Czym jest ortoreksja?


Jest to choroba odkryta stosunkowo niedawno bo w 1997 roku i dotyka ludzi przesadnie 
dbających o zdrowe odżywianie. Ortoreksja to wręcz obsesyjne uzależnienie od zdrowego 
odżywiania. Jest groźna bo często ludzie chorzy zupełnie nie zdają sobie sprawy z tego, że są 
chorzy, a kiedy choroba się rozwija i pojawiają się dolegliwości ze strony różnych narządów, 
przypisują to wszystkiemu, tylko nie swojej „zdrowej diecie”.


Zaczyna się niewinnie 

Pewnego dnia postanawiasz zmienić swoje nawyki żywieniowe i zamienić np. chleb biały na 
ciemny, zrezygnować z potraw smażonych, kupować tylko ekologiczną żywność. Czytasz coraz
więcej na temat zdrowych produktów i tych, które uznawane są za szkodliwe. Znajdujesz 
informację,że gluten szkodzi, eliminujesz mąkę z diety. Słyszysz o tym, żeby czytać etykiety 
w sklepach bo żywność zawiera dużo chemii, robisz to skrupulatnie i kupujesz tylko to, co 
Twoim zdaniem jest bezpieczne. W ten sposób powoli eliminujesz z diety coraz więcej 
produktów np.

- pieczywo i produkty mączne bo zawierają gluten,
- mleko bo zawiera laktozę i tłuszcz,
- drób bo zawiera hormony lub antybiotyki,
- jajka bo mogą być skażone salmonellą, 
- warzywa i owoce bo zawierają pestycydy itd.

W ten sposób stopniowo wpadasz w ortoreksję.

Ortorektyk w rozwiniętym stadium choroby ma bardzo ograniczoną listę produktów, które je. 
Wszystkie potrawy przygotowuje sam. Przestaje jeść w restauracjach, spotykać się ze 
znajomymi, którzy jedzą jego zdaniem śmieciowe jedzenie. A jeśli już zdarzy mu się zjeść coś 
jego zdaniem niezdrowego, ma potem wyrzuty sumienia, czuje nawet do siebie obrzydzenie. 
Coraz bardziej izoluje się od ludzi, czasem nawet rezygnuje z pracy. Popada w depresję. 
Pojawiają się różne somatyczne objawy jak bóle głowy, zawroty głowy, kłopoty z ciśnieniem, 
koncentracją, pamięcią, bóle brzucha, zatrzymanie miesiączki. Może pojawić się anemia, 
spada odporność. Wynika to wszystko z niedożywienia spowodowanego zbyt ubogą 
jednorodną dietą.

ortoreksja


Leczenie

Konieczna jest specjalna dieta uzupełniająca brakujące składniki, często też wzbogacona 
suplementami. Konieczna jest też często psychoterapia. 


Test opracowany przez dr Stevena Bratmana i Davida Knighta. 

Odpowiedz na poniższe pytania i sprawdź czy możesz podejrzewać u siebie ortoreksję. 

1. Czy poświęcasz więcej niż 3 godziny dziennie na myślenie o zdrowym odżywianiu?

2. Czy z kilkudniowym wyprzedzeniem planujesz posiłki?

3. Czy zdarza Ci się nie pójść na imprezę, przyjęcie ze względu na menu?

4. Czy ważniejsze jest dla Ciebie to, co jesz niż przyjemność jedzenia?

5. Czy potępiasz ludzi, którzy się niezdrowo odżywiają , a Twoja samoocena wzrosła odkąd 
zmieniłeś nawyki żywieniowe?

6. Czy odwiedzasz regularnie sklepy ze zdrową żywnością i czytasz dużo książek o zdrowych 
dietach?

7. Czy jesteś coraz bardziej surowy w stosunku do siebie i czujesz się winny gdy zjesz coś 
niezdrowego?

8. Czy uważasz, że od czasu gdy zmieniłeś nawyki żywieniowe masz poczucie większej kontroli
nad własnym życiem i jego jakość wzrosła?

9. Czy sam przygotowujesz posiłki i lubisz jeść samotnie?

10. Czy Twój sposób odżywiania izoluje Cię od rodziny i przyjaciół?


Jeśli na połowę lub więcej pytań odpowiedziałeś twierdząco możesz podejrzewać ortoreksję 
i powinieneś zwrócić się do specjalisty - lekarza, psychoterapeuty, dietetyka. 

ortorektyczka



Poruszyłam ten temat bo obserwuję na blogach i w komentarzach coraz większą tendencję 
do popadania w tę chorobę i zupełną nieświadomość tego. A o tym jak zdrowo się odżywiać 
by nie nabawić się ortoreksji możecie poczytać w moim starszym poście pt. "Jak zdrowo się odżywiać...".

To tyle ode mnie na dziś. Jak Wam wypadł test? Słyszeliście wcześniej o tej chorobie? 


KreoVita

24 komentarze:

  1. Hmm..to mi wyglada na chorobe psychiczna ktora stopniowo wyniszcza organizm... cos jak bulimia czy anoreksja.. 😐

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowe odżywanie jest dobre i ważne, ale we wszystkim trzeba zastosować przede wszystkim umiar. Taka skrajność jest bardzo niebezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - czasem mozna zatracić tę granicę.

      Usuń
  3. O matko! Nie wiedziałam nawet, że taka choroba istnieje. Ja zdecydowanie na nią nie cierpię, bo choć wprowadziłam do swojego menu trochę zdrowych produktów, to jednak nie rezygnuję z tego co lubię. Ogólnie jem wszystko, tylko w mniejszych ilościach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydatny wpis, tym bardziej że zdrowe odżywianie jest w modzie :*
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprawdziłam i chyba mi nie grozi, zbyt leniwa jestem na przestrzeganie tylu zasad żywieniowych :-)
    choć chyba źle die nie odżywiam...mam nadzieję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciesze się, że mogłam przeczytać ten wpis. Ostatnio troszkę sfiksowałam na punkcie zdrowego żywienia. Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, ale warto jest wiedzieć i się przed tym przestrzec. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No z tego co widzę, to mi jak na razie nie grozi i chyba się nie zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój organizm sam mi zafundował różne trakcje, więc teraz jestem niejako zmuszona stosować niełatwą czasem, dietę. Test wypełniony i do ortoreksji mi daleko ;) Uważam, że wszystko jest dla ludzi, ale trzeba mieć umiar. Bo przegięcia i w jedną i drugą stronę nie kończą się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi raczej to nie grozi , nie jestem zbytnią fanką zdrowego odżywiania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. grunto to w życiu znaleźć zloty środek,im bardziej przeginamy w któraś strone tym gorzej

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka osoba chyba nic nie je, bo wszystko jej szkodzi... Czasem popadamy w jakąś paranoję i nie zauważamy tej cienkiej granicy pomiędzy chorobą a normalnością. Wszystko jest przecież dla ludzi, tylko z umiarem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam o istnieniu takiej choroby. Ale też zauważyłam trend w ograniczaniu się do zdrowej żywności. Myślę, że żadna skrajność nie wychodzi nam na dobre. To dobrze, że napisałaś na ten temat, bo czasem nieświadomie ludzie wpadają w tarapaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znałam tej choroby, nawet nie wiem czy nazwa obiła mi się o uszy. Ale to pokazuje jak człowiek jest nieświadomy wielu chorób, które mogą mu towarzyszyć. W sumie to też dobrze, bo by miał tendencje do wmawiania sobie ich.
    Ja nie popadam w szał zdrowego odżywiania. Warzywka i owoce przecież mogę jeść codziennie, niezależnie od diety.
    Najwazniejsze to umieć znaleźć umiar w tym wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam nigdy o tej chorobie, ale podejrzewam, że będzie zataczać coraz szersze kręgi. Teraz co druga osoba którą znam pilnuje diety i zdrowego trybu życia.

    OdpowiedzUsuń
  15. podeślę artykuł mojej kumpeli co ma na diety punkcie bzika...

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawe, pierwszy raz słyszę o tej chorobie. Staram się zdrowo jeść, ale we wszystkim trzeba mieć umiar :) znam jedną osobę, którą mogę podejrzewać o to schorzenie

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdrowy rozsądek i umiar trzeba zachować we wszystkim i jeść przede wszystkim to co naturalne i nieprzetworzone, ale w skrajności nigdy popadać nie można.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdrowe odżywianie to super sprawa,ale nie trzeba wpadać w obsesję ;) Dzięki za ten wpis,wcześniej nie wiedziałam,że jest taka choroba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, mi to nie grozi :) Choć staram się jeść zdrowo (warzywa, owoce) i wyeliminowałam praktycznie z diety nabiał (faktycznie, mi szkodził) - to oboje z mężem uwielbiamy zarówno wyjścia do knajp i próbowanie nowych smaków, jak i niedzielne obiady z przyjaciółmi... nie zawsze jest zdrowo, ale jakże smacznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam wcześniej o tej chorobie. Dobrze, że się dowiedziałam czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Jeśli moje posty cię zainteresowały, proszę zaobserwuj mnie w google+
Uprzejmie proszę aby firmy nie zostawiały linków w komentarzach bo będą traktowane jako spam i usuwane.