Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 lutego 2018

Kosmetyczny haul zakupowy.

zakupy



Powszechnie wiadomo, że nic tak nie poprawi kobiecie humoru jak zakupy. Być może nie 
jestem typową kobietą bo raczej rzadko poprawiam sobie humor w ten właśnie sposób.
Teraz jednak, gdy pokończyły mi się niektóre kosmetyki skusiłam się na nowe i muszę 
przyznać, że i humor mi poprawiły. Coś w tym jednak jest:) Nie kupiłam dużo, ale kilka
kosmetyków pielęgnacyjnych mi przybyło i dwa do makijażu. 

Kosmetyki pielęgnacyjne


uroda

-  99 % żel aloesowy Holika Holika

Fantastyczny żel na suchą na skórę, ale nie tylko bo nadaje się do każdego rodzaju skóry, 
także tej wrażliwej. Łagodzi nawet podrażnioną skórę. 

-  AA Hydro sorbet - krem multinawilżenie + odżywienie do cery suchej.

Krem ma bardzo lekką konsystencję i dobrze się wchłania. Nie zostawia filmu, a skóra po 
nim jest dobrze nawilżona i wygładzona. Zawiera mocznik, ekstrakt z aceroli i olejek z 
passiflory.

-  moroszkowy krem do rąk - Bania Agafii

Pachnie malinami i ma fajną konsystencję. Dobrze wygładza dłonie, ale po chwili niestety 
skóra znowu jest sucha. 

-  pielęgnacyjna wazelina do ust mango Eveline

Bardzo fajna pomadka o miłym zapachu. Dobrze nawilża.

-  kojący bio-żel pod oczy ze świetlikiem - Ziaja

Delikatnie chłodzi i działa rzeczywiście kojąco. Zawiera mocznik. 


Kosmetyki do makijażu


zakupy

uroda

-  paletka cieni do oczu Nudes - Technic 

Jeszcze nie wypróbowałam, ale mam nadzieję, że będzie fajna bo kolory mi się podobają. 

-  tusz do rzęs W7 absolute lashes

Tani i dobry tusz. Daje lepszy efekt niż niejeden drogi. 


zakupy



Moje opinie pod każdym z kosmetyków są krótkie bo dopiero zaczęłam je stosować i tyle 
tylko mogę powiedzieć narazie. Wygląda na to jednak, że zakupy były udane i będę 
zadowolona. Nic mnie nie rozczarowało, może z wyjątkiem kremu do rąk bo spodziewałam 
się dłuższego nawilżenia. 
A Wy znacie te kosmetyki? Czy coś z tych produktów przykuło Waszą uwagę? 


KreoVita




wtorek, 8 sierpnia 2017

Zdobycze ostatnich tygodni - haul zakupowy.

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać co ostatnio kupiłam. Jako, że byłam bardzo zapracowana i
nie miałam specjalnie czasu ani siły biegać po sklepach, wszystkie rzeczy oprócz kosmetyków
kupiłam w sklepach online.

zakupy online


Mam kilka ulubionych sklepów online z ciuchami i właśnie te zakupy pochodzą z dwóch z nich
Jeden to C&A, a drugi to Textil Market. Ceny w tych sklepach są przystępne, a jakość towarów
całkiem dobra. Kupując ciuchy zwracam uwagę na skład bo preferuję naturalne tkaniny,takie, 
w których się człowiek nie poci, czyli len i bawełnę. Lubię też wiskozę bo chociaż to włókno 
celulozowe, jest przewiewna. Nie znoszę poliestru i innych tego typu sztuczności. 

Sukienki


zakupy



Sukienki, które kupiłam są właśnie z wiskozy. Niby ten sam materiał, a w dotyku i strukturze 
tkaniny wygląda zupełnie inaczej. Ta jasna sukienka jest bardzo cieniutka i niestety się gniecie To jedyny minus wiskozy. Kupiłam ją w Textil Markecie i kosztowała 39,99 zł. Czarna sukienka
pochodzi z C&A i kosztowała około 80 zł. 


Buty


zakupy

haul zakupowy



Mój kręgosłup ostatnio buntuje się kiedy zakładam wysokie szpilki. Kupiłam więc niziutkie 
jasne szpileczki, które pasują do obu sukienek, a oprócz nich buty sportowe na dłuższe 
wędrówki. Zakupy przyszły zapakowane w ładne pudełka prosto ze sklepu internetowego 
Renee.

haul zakupowy





Kosmetyki


Kredka do oczu marki Bell z Biedronki.


kosmetyk



Jest dobra, ale trochę denerwuje mnie, że zbyt lekko chodzi to wykręcanie kredki, co w 
efekcie powoduje, że w trakcie robienia makijażu włazi do środka i trzeba co chwilę 
wykręcać.


Zestaw do włosów - szampon z odżywką marki Syoss.


kosmetyki


Zakupiłam ten zestaw w Biedronce. Jeszcze go nie przetestowałam, ale zapach ma 
fantastyczny. 


Butelka 


zakupy


Idealna jest na wodę lub mrożoną herbatę czy inne napoje lub soki, które można zrobić 
w domu i do niej przelać. Ma dobry system zamykający i wykonana jest ze szkła. Kupiłam
ją w Biedronce za 9,99zł.


Sztuczne roślinki 


haul zakupowy


Kupiłam je w Jysku. Są malutkie. Mają około 7-8 cm. 

Ciekawa jestem jak Wam się podobają moje zakupy. Robiliście już kiedyś zakupy w tych
sklepach? Byliście zadowoleni? Inne moje haule zakupowe znajdziecie w zakładce zakupy. 


KreoVita

piątek, 2 grudnia 2016

Plusy i minusy wybranych kosmetyków pielęgnacyjnych z Avonu i EOS.

Dzisiaj chcę Wam pokazać kilka moich kosmetyków, które zawsze bardzo lubiłam, chociaż
ostatnio poczułam się trochę rozczarowana Avonem. W dalszej części posta wyjaśnię 
dlaczego. 

kosmetyki pielęgnacyjne


Na początku chcę Wam pokazać kosmetyk z EOS, który mnie oczarował. 

Krem do rąk z wyciągiem z ogórka. 


krem pielęgnacyjny


Jest to fantastyczny krem, który zamówiłam już po raz drugi. Opakowanie ma nietypowy
kształt. Wygląda jak mydełko. Jest małe i poręczne. Nadaje się do torebki. Równie fajna jest 
zawartość. Krem doskonale nawilża skórę dłoni, wchłania się bardzo dobrze i nie zostawia 
żadnego śliskiego filmu. Do tego pięknie pachnie świeżym ogórkiem i nie zawiera 
parabenów. Jak pisze producent w 90% jest naturalny. Szczerze go polecam.


Teraz trochę o mojej ulubionej serii kosmetyków z Avonu. Nie wiem czy znacie tę serię do
pielęgnacji - Planet Spa, ale ja zawsze kosmetyki z tej serii po prostu uwielbiałam, 
szczególnie ze względu na to, że pięknie pachną. Zapachy są różne, w zależności od 
głównych składników, ale przeważnie są one bardzo oryginalne, dla jednych przyciągające,
dla innych mogą być odpychające bo np. krem do rąk z olejkiem arganowym, który ja 
uwielbiam, moja córka twierdzi, że śmierdzi. Nie można jednak koło tych zapachów przejść
obojętnie. To duży plus tych kosmetyków. 

Kremy do rąk w tubce z serii Planet Spa. 


seria Planet Spa do rąk


- brązowy z olejkiem arganowym (mój ulubiony), który ma właściwości odżywczo -
 regenerujące, 

- fioletowy z lawendą i jaśminem o działaniu nawilżającym i relaksującym, który również 
lubię.

Jest jeszcze zielony krem z oliwą z oliwek, który lubi moja córka.(na zdjęciu wygląda 
bardziej jak beżowy, to chyba wina światła)

Kremy dobrze się wchłaniają, a ich zapach sprawia człowiekowi przyjemność. 



Masło do ciała.


Podobną przyjemność sprawia zapach masła do ciała Planet Spa z masłem Shea. 
Konsystencja masła pozwala na łatwe używanie. Krem nie zostawia żadnych smug i daje
przyjemne ukojenie skórze, a zapach ma zniewalający. 

Krem do rąk w słoiczku.


Skuszona tym zapachem kupiłam też krem nie w tubce, ale w słoiczku przeznaczony do 
rąk, łokci i stóp. Pachnie rzeczywiście pięknie, ale zostawia niestety wrażenie nieco tłustej
skóry przez dłuższy czas, co mnie trochę denerwuje. Używam więc go tylko do suchych 
miejsc np. łokci.


Masło do ciała i krem do rąk




Olejek do stóp.


Do stóp natomiast kupiłam sobie olejek lawendowy, który w działaniu jest dobry bo radzi 
sobie ze suchą skórą. Trzeba jednak uważać z aplikowaniem go na skórę bo ma bardzo 
rzadką konsystencję i jeśli wyleje się kroplę bezpośrednio na stopę, ta momentalnie spływa
po nodze i można sobie pobrudzić nim co nieco. Lepiej więc nalać odrobinę na rękę i
dopiero tak smarować stopy. 

Avon - lawendowy olejek do stóp


Wydawałoby się, że wyżej wymienione kosmetyki mają prawie same plusy i do niedawna
tak myślałam bo działają dobrze, pachną rewelacyjnie i już sama nazwa Planet Spa 
przyciąga i właściwie sugeruje, że zadbają one o naszą skórę tak, jak w salonie Spa. 
Niestety ostatnio odkryłam, że zawierają one parabeny, przez co poczułam się naprawdę 
zawiedziona, bo co jak co, ale kosmetyk, który ma w nazwie Spa nie powinien zawierać 
tego typu składników. W pierwszej chwili miałam ochotę wywalić wszystko do kosza. 
Po zastanowieniu jednak nie zrobiłam tego bo do tej pory byłam z nich zadowolona i wiem, że tęskniłabym za tymi zapachami. Sprawdziłam co to za parabeny i okazuje się, że 
kosmetyki te zawierają na szczęście jeden z dwóch najmniej szkodliwych.

Będę je więc nadal używać, ale nie w takim stopniu jak wcześniej, mniej regularnie. 
Właściwie na parabeny jesteśmy narażeni na każdym kroku bo są one nawet w żywności 
i w większości kosmetyków. Jeśli jest więc kilka takich, które lubię z ich zawartością to 
trudno, ale na każdy nowy przed zakupem będę zwracać uwagę, żeby nie dostarczać do 
organizmu dużych ilości tych świństw. Zawsze zresztą patrzę na skład. W przypadku 
Avonu jednak, jest z tym kłopot bo w katalogu nie ma składu i nie można zobaczyć składu
przed zakupem. Kiedy już kupisz, skusi Cię wygląd lub zapach i nie zwracasz uwagi na 
skład, który jest napisany takim maczkiem, że bez lupy nie zobaczysz nic. 

To tyle ode mnie na dzisiaj. A Wy znacie te kosmetyki? Proszę o komentarze i obserwację, 
jeśli mój blog się Wam podoba. 

Zachęcam też do przeczytania innych moich postów w zakładce Uroda. Znajdziecie tam 
propozycje naturalnej pielęgnacji skóry i włosów. 

KreoVita

wtorek, 7 czerwca 2016

Niebezpieczna chemia w popularnych kosmetykach i środkach czystości.

W dzisiejszych czasach życie bez szkodliwej chemii jest praktycznie niemożliwe. Atakuje 
nas z każdej strony - w powietrzu, którym oddychamy, w żywności, kosmetykach, 
środkach czystości i wielu innych. To, że oddychamy często zatrutym powietrzem z dużą 
ilością smogu każdy wie, że żywność zawiera konserwanty i polepszacze smaku albo różne 
emulgatory też wszyscy wiemy i wiele osób próbuje eliminować te produkty ze swojego 
życia wybierając takie, które nie zawierają szkodliwych związków

związki chemiczne


Jeśli chodzi natomiast o kosmetyki i środki czystości, podchodzimy do tego bardziej 
beztrosko, no bo przecież dom nie może zarosnąć brudem, a my chcemy ładnie i świeżo 
wyglądać. Sklepowe półki kuszą dużym wyborem i pięknymi opakowaniami. Myślimy 
często - skoro coś zostało dopuszczone do sprzedaży to znaczy, że spełnia normy i nic 
nam nie grozi. Widziałam nawet jako argument za, posługiwanie się słynnym cytatem 
Pitagorasa, że wszystko zależy od dawki. Poniekąd się z tym zgadzam, ale właśnie problem
tkwi w tym, że nawet jeśli w jednym kosmetyku dawka szkodliwego związku jest mała, 
to jeśli używamy go często, a do tego wielu innych, może to nie wyglądać już tak różowo. 


Pora na fakty i test kosmetyków.


Francuska organizacja konsumencka UFC Que Choisir przeprowadziła testy 273 
kosmetyków znanych marek. Wśród nich prawie 100 zawiera szkodliwe substancje, 
które mogą powodować zaburzenia gospodarki hormonalnej albo zawierają alergeny. 
Są wśród nich pasty do zębów, szampony, kremy, dezodoranty, lakiery do paznokci, 
a nawet chusteczki nawilżające dla dzieci i wiele z nich dostępnych jest także w naszych 
sklepach.

Sprawdż, czy twoje kosmetyki znajdują się na tej liście - tutaj. 


uwaga na triclosan


Uwaga na niebezpieczny Triclosan !


Jako jeden ze środków mogących powodować zaburzenia hormonalne został wymieniony 
Triclosan. Na tej liście znajduje się on w 3 produktach u dołu listy. Myślę jednak, że należy 
napisać o tej truciżnie coś więcej, bo znajduje się ona niestety w wielu dostępnych i 
bardzo popularnych kosmetykach i środkach czystości, takich jak: pasty do zębów, mydła, 
szczególnie te anybakteryjne, środki do higieny intymnej, środki na pryszcze, a nawet 
pomadki i chusteczki. Dowiedziono naukowo, że jest to szczególnie niebezpieczny środek, 
który może zrujnować nam zdrowie, dlatego, że występuje w wielu produktach 
codziennego użytku i jest absorbowany przez organizm. Może między innymi osłabiać 
serce i prowadzić do jego niewydolności. Znajduje się na liście substancji niebezpiecznych. 
Dużo więcej na ten temat można poczytać tutajNatomiast na tej stronie ( w j.ang.) 
znajdziecie naukowe dowody na szkodliwość tego związku. 

czytaj etykiety


Ważne zatem jest czytanie etykiet przed zakupem i stosowanie kosmetyków z umiarem. 
Wkurzające jest jednak to, że owe etykiety są często napisane takim drobnym maczkiem, 
że najlepiej byłoby nosić przy sobie lupę. Jeśli więc macie zamiar kupić sobie mydło 
anybakteryjne, czy pastę do zębów, możecie wejść na stronę jakiejś internetowej apteki 
i tam sprawdzić bo zauważyłam, że podają skład. 

Podobna sytuacja jest z wszelkimi środkami czyszczącymi lub odświeżaczami powietrza, 
ale to temat na osobny artykuł.

I na koniec tylko jedno jeszcze - pamiętajmy, że zdrowy styl życia to nie tylko zdrowe 
odżywianie, ale też jak najmniej szkodliwych związków chemicznych w kosmetykach i 
środkach czystości bo one mogą zrujnować nasze zdrowie. 

Jeśli macie jakąś wiedzę, która mogłaby uzupełnić to, co napisałam, jeśli znacie jakiś 
szkodliwy związek lub produkt podzielcie się tą wiedzą w komentarzach.

KreoVita