Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 kwietnia 2017
wtorek, 11 kwietnia 2017
Domowa ćwikła - jak ją zrobić i dlaczego warto.
W moim domu własnoręcznie zrobiona ćwikła jest tradycją. Robiła ją moja mama, teraz
robię ja i nie wyobrażam sobie bez niej świąt. Wierzcie mi, ta ze sklepu nawet nie
przypomina smaku tej domowej. Wiem bo kiedyś poza świętami skusiłam się i kupiłam.
Cała poszła do kosza. Domową ćwikłę możemy zrobić zupełnie samodzielnie włączając
w to tarcie chrzanu albo jeśli ktoś nie ma czasu albo mu się nie chce, można ewentualnie
wykorzystać chrzan ze słoiczka. Podam Wam przepis na obie wersje. Ja lubię zrobić dużo
ćwikły bo jem ją i z białą kiełbasą i z jajkiem, na kanapkach z szynką.
Taka ćwikła w lodówce może spokojnie postać kilka dni, więc warto zrobić więcej, jeśli
lubicie. Wg przepisu, który podam wyjdzie mniej więcej litrowy słoik.
Przepis
Składniki:
1 kg buraków,
Korzeń chrzanu,
2 Cytryny,
Cukier.
Sól
Przygotowanie
Buraczki dokładnie myjemy, odcinamy tylko ogonki i gotujemy w łupinach do miękkości.
Chrzan namaczamy w zimnej wodzie na godzinę. Buraczki po ostygnięciu obieramy i
ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Chrzan obieramy i na tej samej tarce ścieramy.
Uwaga - wyciska łzy. Cytryny myjemy, sparzamy wrzątkiem i przekrawamy na pół.
Mieszamy buraczki z chrzanem, dodajemy sok z cytryn, cukier do smaku i sól, po trochę.
Chrzanu lepiej na początku dodać mniej bo nie każdy lubi ostrą ćwikłę. Potem można
dodać więcej do smaku. Pamiętać należy aby chrzan zamknąć w szczelnym słoiczku żeby
nie zwietrzał. Cwikła powinna postać trochę w lodówce żeby wszystkie smaki dobrze się
przegryzły. Próbujemy ją po godzinie, dwóch i jeśli wydaje nam się za słaba doprawiamy
resztą chrzanu, ewentualnie dodajemy jeszcze cytryny, soli czy cukru. Smacznego!
Wersja dla leniwych:)
1 kg buraków,
Słoiczek chrzanu
Buraki gotujemy w mundurkach jak w poprzedniej wersji. Potem obieramy i ścieramy na
tarce o drobnych oczkach. Mieszamy z chrzanem. Radzę nie dodawać od razu całego
słoiczka. Jak się przegryzie, próbujemy i jeśli wydaje się za słaba, dodać więcej chrzanu.
Ta wersja niestety nie jest już typowo domowa bo używamy gotowego chrzanu, ale i tak
jest o wiele lepsza niż gotowa ćwikła ze sklepu bo mamy świeże buraczki. No i smakuje o
wiele lepiej. Nie musimy doprawiać już cytryną czy innymi przyprawami bo chrzan w
słoiku już jest doprawiony.
Jestem pewna, że jeśli raz zrobicie domową ćwikłę to tak Wam posmakuje, że już zawsze
będziecie robić sami. A może już robicie? Czy jest ktoś kto nie lubi ćwikły? Jeśli tak to
pewnie dlatego, że próbował tylko tej sklepowej :) Jakie są Wasze wielkanocne smaki?
KreoVita
piątek, 7 kwietnia 2017
Przygotowania do świąt - dekoracyjne zajączki.
Wielkanoc już niedługo i przygotowania idą pełną parą pewnie w niejednym domu.
Mimo, że aura sprawia psikusy i w Gdyni dzisiaj było raczej zimno i mało wiosennie,
tęsknię już za prawdziwą wiosną. Właśnie na Wielkanoc lubię mieć trochę tej wiosny
i świeżości w domu. Dekoruję dom przede wszystkim kwiatami i gałązkami brzózek,
baziami. Lubię też bukszpan, szczególnie do dekoracji świątecznego koszyczka. Moja
córcia zawsze jednak lubi zrobić jakąś dodatkową dekorację własnoręcznie i właśnie
dziś chcę Wam pokazać co zrobiła w tym roku.
Wykonała zabawne zajączki wg pomysłu zaczerpniętego z jakiegoś programu Doroty
Szelągowskiej. Sposób wykonania jest prosty.
Sposób wykonania dekoracyjnych zajączków.
1. Bierzemy kartkę z bloku technicznego białego albo kolorowego. Jeśli wybierzemy biały,
trzeba będzie potem te zajączki pokolorować. Fajnie wyglądają jak każdy jest w innym
kolorze, najlepiej pastelowym.
2. Na przygotowanej kartce rysujemy zajączki. Rysunek jest tak prosty, że nie muszę chyba
zamieszczać szablonu bo każdy sobie poradzi. Oczu ani noska nie rysujemy bo zajączki
będą zwrócone do nas tyłem. Ilość zajączków zależy od Was. Moja córka zrobiła ich 5.
3. Każdego zajączka malujemy na inny kolor. Można użyć farbek, kredek lub flamastrów
wg upodobania. Nasze zostały pomalowane farbkami akwarelowymi.
4. Wycinamy zajączki.
5. Przystępujemy do wykonania ogonków. Można użyć gotowych malutkich okrągłych
wacików, ale jeśli nie mamy akurat, wystarczą chusteczki higieniczne. Rozdzielamy
warstwy takiej chusteczki i z każdej warstwy formujemy kuleczkę. Można wykorzystać
też płatki kosmetyczne i uformować kuleczki z ich wnętrza.
6. Przyklejamy ogonki do zajączków na odpowiedniej wysokości.
7. Bierzemy wstążeczkę lub sznurek i przyklejamy do niego zajączki mniej więcej na takiej
wysokości jak to widać na zdjęciu. Powstaje w ten sposób zajączkowy łańcuch, który
możemy zawiesić w dowolnym miejscu. Może być on przyczepiony do ściany, zasłony, ale
fajnie też wygląda zawieszony pod półką.
Jest to bardzo tania i prosta ozdoba, ale zajączki wyglądają zabawnie z puchatymi
ogonkami i cieszą oko. Mam nadzieję, że przypadły Wam do gustu:)
A Wy macie jakieś pomysły na świąteczne ozdoby? Proszę napiszcie o tym w
komentarzach i jeśli się Wam podoba mój blog zaobserwujcie.
KreoVita
Subskrybuj:
Posty (Atom)


