Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatiana i Aleksander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatiana i Aleksander. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 marca 2017

Refleksje nad przeczytaną książką podczas kolorowania.

Dzisiaj mam dla Was luźny post z kolorowankami oraz pewną dawkę refleksji po 
przeczytaniu książki. Pokolorowałam tylko dwa obrazki bo nie miałam czasu. Książka 
tak mnie wciągnęła, że czytałam w każdej wolnej chwili. Był to 2 tom pewnej trylogii, 
o którym więcej napiszę za chwilę.

kolorowanki dla dorosłych


Aktualnie czekam na 3 tom i w wolnych chwilach koloruję, a myślami wciąż jestem w 
książkowych realiach. Nie zdarza mi się to często żeby aż tak głęboko związać się z 
bohaterami by jeszcze parę dni po skończeniu o tym myśleć, ale i wyjątkowe książki 
zdarzają się nieczęsto. 


Paullina Simons, "Tatiana i Aleksander"


Pamiętacie jak w poprzednim poście o książkach polecałam Wam „Jeźdźca miedzianego” 
Paulliny Simons? Teraz czytałam drugi tom tej trylogii pt. „Tatiana i Aleksander”. Książka 
osadzona jest w realiach wojennych, ale nie tylko. Czyta się ją może nieco wolniej niż 
pierwszy tom, ponieważ często zdarzają się retrospekcje, które ubarwiają fabułę, ale 
sprawiają też, że tekst jest mniej dynamiczny chwilami. Dzieje się tak szczególnie w 
pierwszej części 2 tomu. Potem akcja nabiera tempa i czyta się dosłownie na wdechu. 
Polecam tę trylogię nie tylko osobom, które lubią czytać o miłości osadzonej w wojennych 
realiach, ale też wszystkim innym bo książka wciąga niesamowicie każdego. Jest to 
również doskonała lekcja historii i to takiej, której często nie znamy albo znamy słabo. 
Sceny są tak żywe, że cały czas ma się wrażenie, że jest się tam i bierze udział w 
zdarzeniach. Trzyma w napięciu do samego końca.

Trylogia Pauliny Simons


Po skończeniu 2 tomu żałowałam, że już się skończył, ale pocieszam się, że czeka mnie 
jeszcze 3 tom. Zastanawiam się jednak co ja będę czytać później. Boję się, że żadna inna 
książka nie spodoba mi się tak, jak ta. Kolorowałam te dwa obrazki z książeczki Johanny 
Basford „Magiczna dżungla”, ale myślami byłam daleko. Zdałam sobie sprawę, że do tej 
pory miałam nieco inne wyobrażenie o wojnie, wielu rzeczy nie wiedziałam, choć oprócz 
lekcji historii, przeczytałam wiele książek osadzonych w tamtych realiach. Żadna książka 
do tej pory nie wywołała u mnie takich emocji. Wiem, że nie tylko ja ją tak odbieram bo 
wcześniej czytała ją moja kuzynka i to od niej po raz pierwszy usłyszałam o tej książce. 
Z ciekawości weszłam też na jakieś forum, na którym prawie wszystkie opinie były zbliżone
do mojej i wiele osób pisało, że to najlepsza książka jaką w życiu przeczytali, mimo, że 
czytają sporo. Pisały tak nawet osoby, które na początku bardzo sceptycznie podchodziły 
do tej książki. To mówi samo za siebie. Jak przeczytam 3 tom, dam Wam znać czy był 
równie dobry, jak dwa pierwsze. 

A Wy czytaliście tę trylogię? Jeśli nie to pamiętajcie, że pierwszy tom nosi tytuł „Jeździec 
miedziany” - pod tym linkiem piszę więcej o tej książce. Polecam bo warto!

kolorowanki dla dorosłych



KreoVita